Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

 

 

 

 

Zapadł we mnie głęboko, gotowy, nienasycony.
Atramentowa noc rozlśniła

zapłonęła, burgundową miłością. 

Czule spadały gwiazdy, 

kiedy brutalnie zrywał sukienkę
rozpuszczając, twarde groszki wilgotnego ciała. 

Krzyczałam chcąc więcej.!

Nie przestawał.!

Pogryziona i lepka, roztarłam ślady szminki z jego ust. 

Spytałam kusząco…
czy jeszcze przyjdzie.?

 

 

 

 

Edytowane przez KOBIETA (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@KOBIETA @KOBIETA

 

Dominiko !

 

cóż mam powiedzieć ja, wędrowiec.......

 

no cudowny wiersz jest !!!

 

jakby świat się rozdarł od Twoich namiętności :)

 

pełnych subtelności i siły miłości.

 

szminka z jego ust.....

 

Dominiko.

 

kusisz wierszami jak......no pięknie kusisz po prostu :))))))

 

 

Opublikowano

@KOBIETA

To jest wiersz zmysłowy i odważny. Widać, że nie boisz się pisać o pożądaniu wprost, bez metafor-zasłonek.

Ta "atramentowa noc" która "rozlśniła, zapłonęła burgundową miłością" - to piękny, intensywny obraz. I ten kontrast: czułość gwiazd versus brutalność gestu - to dobrze oddaje złożoność erotycznego doświadczenia, które bywa jednocześnie delikatne i gwałtowne.

Wiersz ma energię. W polskiej poezji wciąż nie jest to częste - kobiecy głos mówiący o własnym pożądaniu tak bezpośrednio, tak bez przepraszania.

Erotyzm to nie tylko "delikatne dotknięcie dłoni". Życie (i literatura) potrzebują też tej drugiej strony. Bardzo mi się podoba. :)


 

Opublikowano

@Berenika97

 

Dziękuję Bereniko

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

za Twój komentarz.  Bez przepraszania, z odwagą i szczerością! Dokładnie tak pozdrawiam Ciebie serdecznie z uśmiechem.

Posiadasz niezwykłą zdolność trafnego odczytywania intencji i emocji.! Całą sobą.! 
i za to bardzo Tobie dziękuje

@Nata_Kruk

 

Dziękuję ale tylko…lekko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos?
    • przyszedłem dzisiaj do ciebie stary przewodniku   ile to już lat nic nie straciłeś  z uważności   wyczuwasz  brzmienie  milczenie   gesty  energię z ciała  i już wiesz   nie przyszedłem dużo mówić   chciałbym najpierw  dokładnie  wszystko poczuć   do ostatniej  komórki  szpiku    
    • coin to chyba dolar
    • @Tyrs   Wiersz jest diagnozą kryzysu duchowego - według mojego subiektywnego obioru. Sugeruje, że współczesny człowiek zastąpił Boga pieniądzem, a empatię - obojętnością („stała diabła w kosmosie”). Śmierć w tym świecie nie jest już tajemnicą, lecz statystyką („ilość cieni łamana na finansowy mianownik”). A na końcu - pytanie - „Dokąd?” zawieszone w próżni sugeruje, że mimo bogactwa i ignorowania egzystencjalizmu, wszyscy zmierzamy w tym samym, nieznanym kierunku, przed którym nie uchroni nas żaden „Coin”. Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam.  
    • @Somalija z heretykiem:) ja się nie interesuję :) @Somalija na przyszłość nie pytaj mnie:) proszę:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...