Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

Może to tylko mgliste wrażenie, zmysłowe.? 

Pustka skalnej próżni.

Wypełniam szczeliny tęsknoty

sypkością różowego piasku.

 

Czarna noc bez skrzydeł

cementuje usta mlecznym snem,

głodem rozszerzonych źrenic

chłonę ostatnią dawkę opium.

 

Zostawiłeś mnie.!?

w rozpadlinie 

z ziarenkami opuszczenia.

 

 

 

Opublikowano

@KOBIETA

Ten wiersz ma w sobie gęstą, intymną atmosferę utraty i uwięzienia, operuje językiem sensualnym, niemal dotykowym. Jego obrazowość i emocjonalne napięcie są totalne i namacalne, budują między snem a wspomnieniem, między erotyką a metafizyką.

Opublikowano

@KOBIETA

 

Dominiko.

 

Twój wiersz to mistrzowskie studium bólu i pustki, gdzie "skalna próżnia" i "ziarenka opuszczenia" stają się dotkliwymi, fizycznymi symbolami straty. 

 

z niezwykłą odwagą i precyzją posługujesz się kontrastami, łącząc subtelny "różowy piasek" z desperacją "ostatniej dawki opium". 

 

świadczy to  o Twojej  wyjątkowej wrażliwości i talencie poetyckim.

 

Dominiko.

 

jesteś pięknym talentem poetyckim :)

 

zauroczasz mnie swoimi wierszami :)

 

będzie dobrze :)

 

Opublikowano

@huzarc

 

Dziękuję. Niestety mam lekki problem z erotyzowaniem treści;) Nie wiem dlaczego:) 

Staram się jak mogę…;) taka wada i już:) 

To nie jest intencjonalne. Pracuję nad sobą:) 

 

pozdrawiam serdecznie:) 

@Migrena

 

Dziękuję Migrenko :) za wsparcie i pocieszanie:)))

 

nawet takie lekko przesadzone:))))

 

@violetta

 

Tak.? Nie wiem, nie mam takich doświadczeń.

to tylko wierszyk :) 

 

;))) pozdrawiam z uśmiechem 

Opublikowano

@KOBIETA To bardzo poruszający wiersz, pełen ciekawych obrazów poetyckich. Szczególnie mocne jest zestawienie „czarna noc bez skrzydeł" – to obraz bezradności, nocy, która nie może odlecieć, unieść ciężaru. Opium jako metafora tej ostatniej, uzależniającej obecności drugiej osoby – świetne. Czuć w tym tekście prawdziwy ból. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...