Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak się zdarzało największym, nawet już na własnym weselu. Mówią, że znany z romansów (vide pamiętnik "Moje młode lata) Artur Rubinstein już podobno wtedy nie dochował wierności. Może dlatego że skoro brał tylko ślub cywilny, był i tak w grzechu, więc jeden więcej, jeden mniej:). On, po tym co zrobił dla Polski na pierwszym posiedzeniu ONZ, mógł dla mnie grzeszyć więcej, a i tak był wielki.  Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Leszczym To może nie kwestia geniuszostwa, ale zasług dla społeczności, ojczyzny vs grzechów. W temacie Rubinsteina, jego spontaniczne zagranie mazurka Dąbrowskiego na I sesji ONZ, gdzie nie było polskiej delegacji, było tym, czym przeszedł do historii Polski.

Pozdrawiam i do zobaczenia.  

Opublikowano

@Marek.zak1Coś czuję, że może być inaczej. Jak przeczytałam Twoją dedykację, że "życie w czasie pokoju może być równie skomplikowane, jak podczas wojny ..."  to chyba w tej Ameryce nie będzie tak "różowo". Na razie muszę przeczytać książkę z literatury skandynawskiej - bo obiecałam przyjaciółce. Ale po Gara sięgnę zaraz po niej. Pozdrawiam. 

@LeszczymŻe tak się tu wtrącę. Słowo geniusz może też oznaczać najwyższy stopień uzdolnienia lub sprawności w jakiejś dziedzinie. Tak wyczytałam. A Artur Rubinstein jest określany jako geniusz fortepianu. Stąd moje określenie "geniusz".  :)

@Rafael MariusBardzo dziękuję! :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Masz rację, tutaj proza nie cieszy się popularnością. Ale chyba tak jest na większości portalach. Na poprzednim, (gdzie byłam) - tak samo trochę ignorowano dłuższe, prozatorskie teksty.  Cieszę się, że trafiłam z odczytaniem tego fajnego tekstu. :) 
    • @Simon Tracy   To jest gotycka ballada w najczystszej postaci - mroczna, zmysłowa i hipnotyczna. Koniec jest przepięknie dwuznaczny - "Była żywa duchem a martwa ciałem.  Zupełnym przeciwieństwem mnie." - czyli on martwy duchem, żywy ciałem? I to połączenie jako wieczność przez wzajemne dopełnienie. To nie jest prosta historia o uwodzicielce - to o dwóch niepełnych bytach, które razem tworzą coś całego. Tak to rozumiem. :) 
    • @Berenika97   Rzeczywiście mam na imię Marcin i miałem taką koszulkę :) Reszta opowieści jest także prawdziwa, jak sama zauważyłaś - widziana w krzywym zwierciadle. Zmiana poetyki jest celowa, staram się nie ględzić, nie nudzić, zaskakiwać. Cieszę się, że to działa.  Kiedy ma  się naście lat i nic nie wie o kobietach, wychodzą takie śmiesznostki. Dziewczyny mają o wiele lepiej, bo dojrzewają wcześniej i widzą więcej. Dobrze jest jednak błądzić we mgle, zdobywać góry, wymyślać dla nich proch i stwarzać świat od nowa.  Moim ulubionym zdaniem, które dostarczyło mnóstwo radości, jest: Gdy pociąg dowiózł ich do ostatniej stacji, stojący na peronie Marcin uśmiechnął się jak chłopiec z plakatu, reklamujący zdrowy tryb życia w Hitlerjugend. Dziękuję za (jak zwykle) wspaniały komentarz. Motywujesz mnie do zamieszczania kolejnej prozy. Zauważyłem, że tu się prozy nie czyta. Stąd moja rozpaczliwa próba przekuwania prozy w wiersze. Ale skończyłem z tym. Sporo się nauczyłem i dzisiejszy wiersz, będzie wierszem.  Pozdrawiam b a r d z o serdecznie.
    • @Proszalny   Mnie się podobały obie wersje:) Ale masz rację - wiersz powinien być na jakiś czas odłożony. Zawsze tak robiłam, z wyjątkiem dzisiejszego. :(  Wyszedł bardziej jak proza. :)))  Gdzieś to już czytałam. :)) 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...