Benjamin Artur Opublikowano 9 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2025 Lata sobie po niebie. Fruwa jak żywa. Rybitwa jakaś, albo żagiel. Miłość spolegliwa. Pływa w oddali... Nad wodą. Pod wodą. A może się kiwa? Próbuje się dosiąść... Miłość spolegliwa. Chmurka czy mgiełka, z daleka nie widać. Słychać szum tylko. To miłostka! O falochron się rozbija. Miłość spolegliwa. Od góry, ku dole. Sam... Z dala jak sopel. Widnokrąg rozmywa. Pies biega, po plaży. Ktoś, bursztyny zbiera. Miłość spolegliwa. 3
Annna2 Opublikowano 10 Września 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2025 @Benjamin Artur fajna ta Twoja epifora bardzo. Niech trwa, niech trwa i trwa- ta miłość.
Benjamin Artur Opublikowano 10 Września 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaka by nie była, niech trwa wiecznie. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się