Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z dwoma pieskami 

 

oba bardzo podobne

białe nieduże kudłate 

z czarnymi ślepkami 

 

jednak tylko pierwszy grzeczny

bo drugi niegrzeczny

 

pierwszy wolny swobodny

biegnie radośnie za Panem 

 

drugi groźnie 

wyrywa się do przodu 

lecz silna smycz

w ryzach go trzyma 

 

Pan pośrodku 

 

panuje nad zwierzyną 

 

 

--------------------------------

(autentyk spostrzeżony na spacerze :)) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Dagna :) bywa ;)

 

 

 

@Wiesław J.K. ;) dzięki 

 

 

 

 

@Marek.zak1 :) tak może być :) choć właściciel pewnie wie, dlaczego jednemu wolność a drugiemu smycz :)

Dzięki i również pozdrawiam 

 

 

 

 

@Jacek_Suchowicz :)))

 

 

 

@Nata_Kruk :) Fakt, ludzie lubią psy ( i miejmy nadzieję, że psy lubią ludzi ;)). 

Hej i dziękuję 

 

 

@Leszczym @piąteprzezdziesiąte

Dzięki:)

 

 

Opublikowano

Dla mnie znamienne jest użycie określeń 'grzeczny' i 'niegrzeczny'. Temperament, potrzeba wolności, nonkonformizm zwyczaj oceniane są - najłagodniej mówiąc - jako problematyczne. Uległość i dostosowanie się zostają na ogół nagrodzone. Nie lubię tych słów, siłą rzeczy nawiązujących do potrzeby kontroli oraz wymuszenia, a potem utrwalenia zachowań wygodnych dla otoczenia, co niekoniecznie jest racjonalnie uzasadnione.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Berenika97 :)

Dziękuję 

 

 

 

 

@Naram-sin Słów 'grzeczny' 'niegrzeczny' użyłam nieco żartobliwie. Oczywiście, w stosunku do ludzi to może być mylące i krzywdzące. Zgadzam się, że zbytni konformizm odziera nas z wolności a to, czy się dostosować czy też nie wymaga od nas głębokiej rozwagi - na ile to jest dobro wspólne a na ile jesteśmy wykorzystywani przez innych.

Ale zważ, że tu mowa o zwierzątkach:) One raczej głęboko nie rozważają, więc trzeba je obserwować i traktować tak, by nie pogryzły nas i innych :)

(Swoją drogą niektórzy ludzie jak zwierzątka... jeszcze)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciałam w Tobie odnaleźć schronienie twierdzą skały przetrwać do świtu w szczerych dłoniach ocalić część siebie zamknąć kruchość w niewinności błękitu.  Noc nas wzywa naznaczając cieniami namiętnością bezlitosnej tęsknoty dzień nas wskrzesza oddając złudzenia pożądane, niewyśnione powroty. Zasypiając zmysłowym oddechem kołysani na skrzydłach czerwieni lotem ptaków szybujemy w przestworzach tylko w chmurach jesteśmy spełnieni.        
    • Właściwie mniej dzieci chyba rodzi się w lipcu, bardziej, że zostają poczęte. Takie jakby wakacje, na które może wracasz, gdyby istniało wszystko tak jak dawniej. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...