Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Wstając poczułem, że muszę usiąść Umysł znikł na chwilę  By zaraz pojawić się znów  Jako białe płótno    Wszystko codzienne A jednak rzeźbi siebie na nowo W korze mojego mózgu   Ze starego kranu co raz na wolność wyrywa się kropla  Ryjąc doliny nowo poznanej rzeczywistość    Wszystkie nerwy w moim ciele  Poczuły że powinny zacząć tańczyć  Chcą znaleźć się w rozszalałym Elizjum   Wtedy moje powieki opadły aż do stóp  A gdy wczołgały się znów na moje czoło  Obraz znów był jak średniowieczne dzieło   Stary i popękany 
    • Warto całować  Twoje łzy    Warto być  Tam gdzie ty    Warto spełniać  Twe najskrytsze sny    Nawet z twarzą  Przyciśniętą do ziemi     
    • @KOBIETA "Now I know, now I know I'm not ready to let you go" ;) <kiss>
    • Pięknie to napisałeś, ulotnie i nieokreślenie. Takie Twoje lubię najbardziej:). Pozdrawiam
    • To jest jak sen, z którego budzisz się z pyłem w ustach. Sierpień tu nie pachnie zbożem, tylko gnije w włosach. Anna nie idzie - ona dźwiga krajobraz. Wszystko jest ciężkie: powietrze, dłonie, oczy, nawet biel jest brudna. Anzelm kuśtyka gdzieś w tle jak sumienie albo świadek, który i tak niczego nie zatrzyma. A potem robi się już bez metafor - ciała jak patyki, geometria śmierci: pion, poziom, na skos. Chłodno, rzeczowo, aż boli bardziej. Ten wiersz nie krzyczy. On leży nisko, jak te chmury - i właśnie dlatego tak przygniata.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...