Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie troszczę się o ortografię

Nie dotykam ostrzem pióra

Streszczam się jak potrafię

Smażę jajecznicę na mózgu

Skwierczące słowa pryskają

Po twarzy Kaliope

Oszukuję w ten sposób

Psy Cerberusa

By nie zostać pożarty.

 

Nie mówię językami!

Nie potrafię mówić!

Język traktuje jak młotek

Używam go do przybijania słów

Na ludzkich tablicach

Wklepuję akanty mowy

Wybijam majzlem słowa

Na miedzianych kartach

Z nad morza martwego.

 

Nie mówię językami

Nie potrafię ich nawet używać

Nie śpię i nie czytam

Nie potrafię też krzyczeć

Czasem tylko westchnę

Gdy chcę odpocząć

I pomyślę strapiony

Jak Chrystus.

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aniat. To silny emocjonalnie wiersz. Oddajesz z niezwykłą precyzją obraz związany z toksyczną relacją - ze "złodziejem życia". Szczególnie uderza mnie kontrast między delikatnością opisów ("miękkie słowa czułe", "usta niewinne") a brutalnością działań tego, co kradnie radość i nadzieję. Tekst jest wyjątkowy przez zakończenie - "całą sobą z godnością". Przełamanie się przez ból w stronę własnej wartości i siły. Świetny tekst!    
    • Oj Bereniko, pięknie. Napisałaś wiersz żywy, obecny, pełen i czułości i czegoś ponad nią... Zachwycam się i pozachwycam się jeszcze trochę.
    • @TylkoJestemOna Teraz już wiem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @TylkoJestemOna jak rozpoznasz…Niektórzy, świetnie się kamuflują.Najważniejsze, to w porę się znaleźć Dziękuję za komentarz.
    • @janofor Twoja odpowiedź - komentarz jest przepisem na zdrową i silną tożsamość narodową, która potrafi pogodzić pamięć z przyszłością. Zgadzam się w stu procentach. Państwo i społeczeństwo to bardzo złożony organizm. "Antena emocjonalności" to jest klucz do zrozumienia, dlaczego czysty, zimny pragmatyzm w polityce historycznej jest nieskuteczny a nawet szkodliwy. Rząd, który ignoruje zbiorowe emocje, poczucie krzywdy czy potrzebę pamięci, traci zaufanie społeczne. Poczucie krzywdy związane z historią - tak jak rzeź wołyńska jest realnym czynnikiem kształtującym postawy społeczne i politykę. Mądrzy przywódcy nie udają, że tego nie ma, ale potrafią te emocje nazwać, uszanować i włączyć w proces decyzyjny. "Koniec roli ofiary" – czyli siła, która płynie z wybaczenia. Jak słusznie zauważasz, wieczne trwanie w poczuciu bycia skrzywdzonym przez Niemców, Rosjan czy Ukraińców jest paraliżujące. Ofiara jest bierna, jej tożsamość definiuje krzywda, a jej działania są reakcją na przeszłość. To mentalne więzienie, które blokuje rozwój. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia ani usprawiedliwienia zła. Jest to świadoma decyzja o odebraniu przeszłości władzy nad teraźniejszością i przyszłością. To powiedzenie: "Pamiętamy, co się stało, ale nie pozwolimy, by to definiowało nas na zawsze". To koniec roli ofiary, a początek roli partnera. A prawdziwe partnerstwo jest możliwe tylko między równymi sobie podmiotami. Dopóki jedna strona postrzega drugą głównie przez pryzmat dawnych krzywd, a siebie jako ofiarę, relacja ta nigdy nie będzie zdrowa. Twoja refleksja idealnie pokazuje, że te dwie postawy muszą się uzupełniać. To tylko moje zdanie, szanuję inne postrzeganie tej kwestii.  
    • @Jacek_Suchowicz dziekuję za Twoj wiersz pod moim, zawsze bezbłędny

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        no i za utwór muzyczny. Już o nim prawie zapomniałam a bardzo go lubię, klasa!  Poprawa humoru w sobotni wieczór
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...