Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryk - o Sylwestrze


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                Sylwester

 

 

Pan Sylwester z Orga, w ciszy dnia zagląda,   
na wersów poletko - na to mi wygląda.
Lecą zewsząd słowa dziwne,                               
Wiersze temu nie są winne.           
A Kolegę - chyba - liryczność  przyciąga.

 

                                                               

 

 sierpień, 2025

 

 

 

@Sylwester_Lasota... dla Ciebie.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Trochę w zamkniętym kręgu, ale poza tym podoba mi się, że oba i ten dla Ali też, są takie z uśmiechem. Chyba bez cienia przykrości. Tak mi się wydaje. 

Pzdr

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka... @Konrad Koper... dziękuję za czytanie.

 

@wierszyki... może odrobinkę, ale to przecież ludziki z Orga, a limeryk miał być na lekkim

oddechu uśmiechu, bo pożartować dobra rzecz, chyba, że żart się nie udał...

 

No właśnie... :(  @Sylwester_Lasota... pewnieś czytał, 'to-to', ale cisza i... zastanawiam się..

za Asią Kołaczkowską... czy zbliża się do Ciebie.. obrażenie.. czy już może wlazło w Ciebie

i trzyma, i nie chce puścić (???)

Czyżbym przesadziła z żarcikiem (?) Będę wyglądać odpowiedzi...

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Pewna Natka z Pietruszkowej Woli

woli głaskać, niźli opitolić.

Gdy będzie Natą,

to chce do NATO,

bo od głasków już ją ręka boli.

 

Mówisz i masz. Kilka słów. Nie było potrzeby nic zmieniać, nie obraziłem się, po prostu życie mnie wciągnęło, jak to czasami bywa.

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...