Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Somalija siemasz, Aga. coś do nas pędzi, coś przemierza nasz układ słoneczny. to pewnie nic takiego. zwykła, najzwyklejsza na świecie (wszechświecie) kometa pozasłoneczna (ponoć odkryli już komę czyli warkocz pyłowy). ale gdyby jednak... gdyby coś... no wiesz. gdyby się okazało, że jednak to nie kometa, tylko, no wiesz... nasi kosmiczni (bracia) jakkolwiek by oni wyglądali, to... nie będziemy mieli z nimi żadnych szans, przenigdy. obiekt ma zbyt dużą prędkość przelotową, znacznie większą niż standardowa kometa czy asteroida (ok. 70 km na sekundę, to za dużo na dogonienie i zbadanie) nietypowa orbita względem ekliptyki (losowość takiej nietypowości wynosi ok 0,2%) rozmiar znacznie przewyższający inne znane komety (ok 20 km) czyli trochę jak Manhattan (dziesięciokilometrowa zgładziła niemalże życie ok 65 mln lat temu). tu mamy 20 km) wreszcie w peryhelium znajdzie się po przeciwnej stronie słońca (trochę to wygląda na celowe działanie, Boże, co ja plotę), nie pozwalając na jakiekolwiek zbadanie, a jeśli to jakaś technologia, to będzie ów obiekt miał  ku temu znakomitą okazję na wykonanie manewru takiego czy innego.... trochę mi to przypomina cykl powieściowy "Rama", a szczególnie "Spotkanie z Ramą" i "Rama II", Arthura C. Clarke`a. Ale pewnie to tylko zwykła kometa. ale gdyby jednak to był, no wiesz, gdyby to byli nasi kosmiczni bracia... to nie mielibyśmy z nimi żadnych szans. zdeptali by nas jak karaluchy. jak... a może to tylko kosmiczni turyści? a może zabrać się z nimi? chciałabyś?

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta być może przelecę się z nimi... dokąd? a może będzie tak jak w powieści "koniec dzieciństwa", Arthura C. clarke`a? obcy przylecą do nas a po jakimś czasie, po kliku latach zabiorą ze sobą wszystkie ludzkie dzieci (obdarzając je zawczasu unikalnymi zdolnościami umysłowymi), jako nowy etap w rozwoju gatunku? ich rodzice, dziadkowie i inni dojrzali wiekiem zostaną na ziemi, czekając na unicestwienie, na wymarcie, ponieważ nie będzie już nowych dzieci, nie będą  się rodzić. tym samym, nie będzie już przed nimi przyszłości. pozostanie tylko śmierć.

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wrosłam w życie niczym rozległy dąb wrasta w ziemię,    wypełniłam każdą wolną przestrzeń,  by nabrała sensu jak w płucach tlen    wyolbrzymiłam małe rzeczy, aby stały się wielkie,    nabrałam milczenia do ust,  by nie spłoszyć nocy zimnej choć letniej    
    • Znam dość dobrze  okolice o których mowa w wierszu. Piękne okoliczności przyrody. W puencie jest wiatr a tytuł to równie dobrze może być samochód :) Kolega kiedyś takim jeździł. Ciekawe. :)  
    • nie zaczyna się od dotyku tylko od tego, że świat na chwilę nie trafia w siebie jakby ktoś źle złożył rzeczywistość i zostawił szew na powiet rzu ty przychodzisz nie jako osoba tylko jako gęste przesunięcie grawitacji i  wszystko, co było spokojne zaczyna się  spóźniać do własnych kształtów miłość nie ma tu cienia ma podskórny uskok tektoniczny w którym nasze linie papilarne ścierają się na ostry pył zanim zdążymy zacisnąć pięść miłość nie ma tu serca ma pulsowanie w miejscach, których nie da się wskazać palcem bo palec też już nie jest pewny, gdzie kończy się ciało stoimy naprzeciw i między nami nie ma przestrzeni jest napięcie, które udaje oddech każde spojrzenie to błąd w systemie świata każde milczenie robi się ciemniejsze niż słowa bo wszystko, co ważne, dzieje się wcześniej niż język drżenie nie jest ruchem to moment, w którym rzeczywistość orientuje się że mogłaby być inna i wtedy twoja obecność przechodzi przeze mnie jak prąd, który nie pyta o drogę tylko wybiera najkrótsze spięcie między dwoma istnieniami nie wiemy, czy to miłość czy tylko eksperyment wszechświata który sprawdza czy dwa ciała mogą pamiętać jedno światło i właśnie wtedy gdy świat ma jeszcze chwilę wahania zanim nazwie nas czymkolwiek drżenie nie ustępuje tylko zapada się głębiej jakby rzeczywistość zaczęła tracić pewność czy kiedykolwiek była całością i od tej chwili oddech już nie należy do nas tylko do tego co między nami            
    • @Poet Ka z takimi długimi włosami, po której Królewicz się wspina:)
    • To, co między nami, tkane z lekkiej mgły, Z niewypowiedzianej ciszy – ja i ty. Potok myśli, pragnień błogich wielki stos, To, co między nami, rozkwita co noc.   To, co między nami, światu pluje w twarz, Wbrew wszystkim zasadom ciągle przy mnie trwasz.   Szukam w głębi oczu, w ruchu twoich warg, W sekundzie uśmiechu tego, co mi tak Rozedrgało serce, co mi burzy myśl, Co w pochmurne ranki znów pozwala żyć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...