Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

Rozdzwoniła się znów ta słoneczna cisza,
a wiatr zagwiżdże może tylko na palcach.
Campo di Fiori tej wszechrzeczy pokusa,
jak lustro płynie tam na odwilży walca.

Barwnych karuzeli rozkoszą natchnienia,
miarą krzyku, czy mistyfikacji oddechach.
Brzaski i świty- dziś popioły milczenia,
w głodzie bliskości i Fausta otchłaniach.

Polne kwiaty, i dalej lubię Goethego.
Oto świat w którym mewy już nie płaczą,
kaskadą zdumień i nie wiem dlaczego.

Dzieci znów językiem ptaków mówią.
Cud miłości i hołd dla świata potomnych.
grzechów pierwszych wiosny niepomnych.

Opublikowano

@Annna2 dobry sonet w hołdzie dla noblisty. Poeta, który pisał prorocze wiersze zasługuje na pamięć.,,Ty który skrzywdziłeś człowieka prostego...,,wiersz napisany dość dawno ale niestety wciąż aktualny... Dzięki Anula za piękną poezję.

Opublikowano

@Berenika97  dzięki.

Z tą metafizyką- Miłosz cenił Goethe- odwoływał się do młodego Wertera,

lub w "Zniewolonym umyśle" do Fausta. Goethe był refleksyjny- zastanawiał się nad człowieczą kondycją.

"Campo di Fiori- to wiersz- ale też plac targowy w Rzymie.

Kiedyś spotkałam się z zarzutem, że Miłosz krytykuje Powstańców w Getcie Żydowskich,

cieszy się z ich tragedii- to jest nieprawda. Podziwiał ich i cenił bohaterstwo.

Blisko muru była karuzela- w niedzielę gwarny przy niej głos dzieci-

a potem tylko dymy

 

@Hiala dzięki

@Leszczym dzięki.

O dopiero wiem jak podziękować tym którzy nacisnęli serduszko,

kurcze cały czas się uczę

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski  Dzięki.

"W mojej ojczyźnie, do której nie wrócę"- kiedyś bardzo dawno temu usłyszałam te słowa-

bez nazwy autora- zrobiły na mnie ogromne wrażenie- aż ciarki- i tak mi zostało- też Go lubię.

Robert ja to dopiero wczoraj z tymi serduszkami doszłam- robisz tak:

wstawiasz@ wyświetla Tobie się nick i wstawiasz.

@Waldemar_Talar_Talar dzięki

@Hiala dzięki

  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy gdybym napisał wszystkie słowa świata tysiąc razy kocham czterykroć przepraszam czy choć literkę jeszcze byś pokochała w alfabecie nie po kolei uczucia   alfa roześmiana w miłości omedze płaczące kropki w połowie zdania litery w środku są najpiękniejsze marzeniom już się nie kłaniam   palę myślniki wyrzucam przecinki w połowie tchu pytaniem krzyczę czy gdyby alfabet nie miał logiki miałoby sens jednej litery życie?
    • @Berenika97 super! uwielbiam takie klimaty!!! Sam mam ich sporo w swoim życiu ;)
    • "Ewolucja wygodnictwa"   Ucieczka z epoki spania pod chmurą, od chłodu, od deszczu, od gniewu natury — oto wygodnictwo, co w ciepłe dni nawet wpycha nas w asfalt i martwe mury.   Gdy człowiek pochylił się nad krzemieniem, zaiskrzył mu nagle przebłysk rozumu, wykrzesał z kamienia ogień i nadzieję, a koło potoczył — ku dziejom, ku tłumom.   Choć dłonie miał twarde, a życie niełatwe, choć mózg jego mniejszy od naszych rozmiarów, to myślą pokonał przeszkody surowe i zaczął budować swój świat ze swych czarów.   Niepiśmienni ludzie, bez ksiąg i bez trendów, bez ekranów, reklam, bez świata zmyślonego, tworzyli legendy, bogów i potwory — z lęku, z wyobraźni, z dobra i ze złego.   A my dziś tęsknimy za ciszą i lasem, za życiem prostszym, bez blasku przepychu, za chwilą, gdy można odetchnąć pod drzewem, odsunąć od siebie codzienność pośpiechu.   Lecz tylko na chwilę — na weekend, na moment, na spacer, na oddech, od miasta uciekać. Bo kiedy wieczorem przychodzi zmęczenie, to własne mieszkanie najmilej nas czeka.   Lubimy pająki — lecz raczej wśród liści, niech snują swe sieci z dala od domu. Much nie kochamy, choć przecież są po coś — lecz właściwie nie wiemy, po cóż i komu?   Wilgotny wieczór, chłód rześki i czysty, zapach mokrej ziemi, szum nocnego boru — to wszystko zachwyca… przez moment zaledwie, a potem pragniemy wrócić do domu.   Bo człowiek zwyciężył surowość natury, lecz w sercu zachował pradawne marzenie: by choć przez godzinę poczuć się dzikim, a potem — wygodnie — na kanapie leżenie.   Leszek Piotr Laskowski.
    • Minuta opóźnienia – Luiza wylicza precyzyjnie. Na półpiętrze znów mijają się przypadkiem. Dziś "dzień dobry" trwa o sekundę dłużej. Wystarcza, by zauważyć, że jego oczy mają ten sam odcień rezygnacji, którą ona każdego ranka zmywa z własnej twarzy. Jej "dzień dobry" wisi jeszcze w powietrzu. Cisza - oboje sprawdzają, kto pierwszy odwróci wzrok. Dziewczyna spuszcza oczy, patrzy na wytarte lastryko schodów, słowa wymykają się, zanim zdąży je cofnąć. - Jutro mnie nie będzie - kot nie znosi samotności, wziąłbyś go? Płytki wdech. Mateusz się uśmiecha, kiwa głową. Cisza na klatce schodowej brzmi dziś inaczej. Luiza powierza mu Leona.  
    • @Gosława   Bardzo poruszający wiersz. Zatrzymanie w kadrze ("nieruchome cienie", "kolory matowieją") i wyciszenie natury świetnie budują melancholijny nastrój, który prowadzi do niespodziewanej, bardzo osobistej puenty. Ostatni wers uderza swoją dobitnością na tle rozmytych, poetyckich obrazów. Świetne przejście od opisu krajobrazu do wnętrza podmiotu lirycznego. Piękny! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...