Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

(złote w zielonym)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Waldemar_Talar_Talar Wiem, 'w mieście' bardziej poprawnie. Ale 'na mieście' w języku potocznym też występuje, a ja chciałam zachować klasyczne 5-7-5. 

Dzięki :)

I również serdeczne pozdrówka

 

 

 

 

 

 

@wierszyki @Berenika97 @MIROSŁAW C.

Podziękowania 

 

 

 

Edytowane przez iwonaroma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To trochę może szkoda, że tylko żeby się zgadzało.

Wyobraziłam sobie dosłownie lato na mieście, czyli masy opadłych płatkow na chodnikach.

Lato na mieście, to tak jakby o atrakcjach specjalnie na tą okazję, to akurat najlepsze, co w tych kilku słowach.

Pzdr

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez wierszyki
🙂 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@wierszyki Tak wyjaśniłam Waldkowi bo on pilnuje klasyki :) Lubię też po prostu powiedzenie 'na mieście ', bo ono ma taki szerszy przekaz np. dzieje się na mieście :) etc. Twoje skojarzenie o opadłych płatkach - fajne :)

 

 

 

@Ajar41 dzięki 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Niewidzialni opiekunowie przypominali o sobie na każdym kroku. Po trzy, cztery dwójki lub czwórki na tablicach rejestracyjnych mijanych aut, na paragonach w sklepie, numerach stron książki czy numerach telefonów. Towarzyszyło temu nieodłącznie poczucie bezpieczeństwa. Myśl, że podążam w prawidłowym kierunku i gdzieś czeka upragniona stabilizacja, pozwalała mi wierzyć, że wszystko zmierza ku dobremu.      Czasami na swojej drodze znajdowałam piórka. Pewnie pomyślicie, że znalezienie pióra w świecie pełnym ptaków nie jest niczym nadzwyczajnym.  Owszem nie jest. Szczególnie wtedy, gdy mieszka się na wsi i to blisko lasu. Jednak pióro wetknięte w metalowe drzwi maszyny na hali produkcyjnej i to jeszcze na wysokości wzroku, nie jest już takie oczywiste.          Nawet nie wypatrywałam tych znaków. One po prostu pojawiały się znikąd, ale najczęściej w chwilach, gdy droga wydawała się nadzwyczaj uciążliwa.     Czasami los dawał mi w prezencie przerwy na odpoczynek.Momenty wytchnienia na rozpoczynanie nowych pasji. Był ogródek, gdzie przez jakiś czas uprawiałam warzywa. Były też kwiaty, jazda rowerem, robienie na drutach...               Wszystko to było dla mnie albo czymś nowym, albo czymś, o czym przypominałam sobie po wielu latach przerwy. Jakby ktoś chciał mi powiedzieć, że nie jest tak źle. Że mam jeszcze jakieś cele do zrealizowania podczas drogi, która prowadziła, w moim wewnętrznym odczuciu, do czegoś znacznie większego.  
    • @Leszczym – fajn (brak "w" w domyślnym zwrocie "w końcu"). 
    • @Berenika97 Cieszę się, że zwróciłaś uwagę na muzyczność i fakt, że gra słów nie jest tylko zabawą, ale niesie znaczenie. Pozdrawiam gorąco. :)
    • @Gosława czyli piwo już skonsumowane beze mnie? No jak to... no bo skoro BYŁO
    • @aniat. Dziękuję za piękny lipowy zapach lata!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...