Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stereotypy wynikają z historii i socjobiologii. Chodzi mi o to co męskie, co kobiece. Np. Kobiety w długich włosach cieszą się większym powodzeniem u mężczyżn, co wynika z tego,że jeśli mają długie,lśniące włosy,to są Zdrowe. Już Prehistoryczni o tym wiedzieli(podświadomie) to samo jest z facetami, to, że koleś się maluje, stroi itd. może wydawać się obrzydliwe,bo to nienaturalne! ( o ile się nie mylę nazwano takich mężczyzn "metroseksualnymi" czyli heteroseksualni faceci, którzy dbają o siebie jak kobiety- kosmetyczka, solarium itp.) i to wynika z ewolucji- kobiety są coraz bardziej "samowystarczalne" i niepotrzebny im facet "heros" tylko facet-przyjaciółka, który pogada o kosmetykach. Osobiście wolę ludzi którzy głównie wyróżniają się spośród innych umysłem i pomysłem:) nie ubiorem.

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

kiedyś umalowany facet robił sensację, ale teraz to już nie robi wielkiego wrażenia...
tak to już jest ze steoretypami, zmienne są jak wszystko inne, tylko że te zmiany są dość powolne;)

osobiście nie mam nic przeciwko temu aby mężczyźni o siebie dbali...podobnie jak u kobiet, wszystko w odpowiedniej proporcji:)

pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wreszcie ktośkto mądrze gada :)) masz u mnie piwo :))
należ też zauważyć, że malujące się kobiety (a co gorsza korzystające z pomocy chirurgów itp) też są nie fair bo w ten sposób oszukują biednych, skazanych na stereotypowe myślenie facetów ;( ;)

pozdr :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest własnie ten problem - ja osobiście to w sumie nic do ciebie nie mam (bo i skąd?, nawet cie wcześniej nie znałem) rozmawiamy o pewnym zachowaniu(pozie) z którą ty sietak silnie utożsamiasz, ze odbierasz to jako atak na swoją osobę, podczas gdy, wystarczyłoby ci obalić moje argumenty i byłoby po sprawie, bo ja nie czujędo ciebie urazy czy niechęci, po prostu nie poparłem twojego zachowania - przekonaj mnie, zamiast sie obrażać i próbować obrazić mnie...
a fakty wyglądają tak (popraw mnie jeśli się mylę):
podmiot badany, ma potrzebę zwracania na siebie uwagi, robi to w najłatwiejszy sposób, a więc łamiąc jakiś tam konwenans, pytanie dlaczego akurat ten?
2. ma potrzebe oryginalności, jednak sposób w jaki do niej dązy jest dość problematyczny, bo faceci przebierający sie w babskie ciuszki byli od zawsze, a więc nie jest to sposób specjalnie odkrywczy... więcej - aktualnie istnieje (nawet w polsce) cała subkultura ludzi "tego typu" (czyli chłopczyków i dziewczynek, które na złosć nadopiekuńczym rodzicom zachowują się "prowokacyjnie" - czyli robią wszystko co powszechnie uważane za gorszące (malowanie, obraza rózengo rodzaju świetosći, biseksualizm itp...)... to taka sama subkultura jak wymienione na pocz. wątku tyle, ze zamiast hh słuchają rammsteina(swoja drogą super kapela) i ubierają sie bardziej "oczojebnie"... a wszystko podpatrzone z mtv, albo wyczytane w bravo... gdzie tu indywidualność??

tak ja to widzę, jeśli sie do nich nie zaliczasz, to nie masz co się obruszać bo nie o tobie mówimy...

ps. średnio co drugi mój znajomy "przesadnie dba o wygląd", sam też lubię dobrze wyglądać... takie czasy... ale chyba jednak mówiliśmy o czymś zupełnie innym
Opublikowano

nie kolego
nie wciskaj mi teraz farmazonów, że próbowałeś poruszać ważny temat i w sposób poważny
bo sposób w jaki podszedłeś do sprawy wcześniej wybitnie sugerował, że chcesz mnie wyprowadzić z równowagi
twoja sprawa, jeśli tak lubisz spędzać wolny czas — tylko nie mów, że to była dyskusja „akademicka” na przykładzie osoby, bo takowych nie ma, a nawet gdybyś chciał robić studium przypadku, to to wymaga trochę czasu
po raz piąty chyba starasz się mi wmówić, że się oburzam, obrażam, czy coś — nie; chyba że naprawdę jest to dla ciebie takie ważne — w takim układzie mogę się zgodzić, dla dobra ludzkości się poświęce, abyś nie męczył w ten sposób innych, przynajmniej przez jakiś czas
bo w gruncie rzeczy mam naprawdę to w dupie — i fajnie było się powygłupiać i pogadać idiotyzmy
ale teraz mi nie mów, że robiłeś to na poważnie, bo każdy człowiek w takiej sytuacji stwierdziłby, że jesteś człowiekiem niewychowanym i nie masz zielonego pojęcia nawet nie tyle o dyskusji, co o elementarnych zasadach zachowania wśród ludzi
nie obracaj teraz kota ogonem, żeby na siłę wyszło na twoje, robisz to samo w tym momencie, co lemens i paru innych — będziesz do usranej śmierci powtarzał to samo
nagle zapragnąłeś rozmawiać merytorycznie?
dobrze — nie obaliłem twoich argumentów; jakich? gdzie były te argumenty? stwierdziłeś kilka „faktów” — przy okazji dokonując analogii z jakimś obcym mi człowiekiem
nazywasz mnie „podmiotem badania”? dobrze — skoro już stwierdzono potrzebę zwracania na siebie uwagi (vide: argumenty klaudiusza) zajmijmy się czymś innym — uważasz, że łamanie konwenansów jest najprostszym sposobem zwrócenia na siebie uwagi? „dlaczego akurat ten?” — nie wiadomo, który masz na myśli konwenans, non sequitur
ja nie dysponuję danymi, które pozwalałyby twierdzić, czy taka subkultura faktycznie istnieje, trzeba by sięgnąć do badań, spodziewam się, że ty albo to zrobiłeś, skoro tak piszesz, albo urodziłeś się z pełną wiedzą na temat świata
wypisujesz gołosłowne stwierdzenia, z wybitnie złą intencją — nie powiesz mi, że cały czas miałeś na myśli dobro dyskusji i dojście do jakichś wniosków, bo zrobisz z siebie już ostatniego błazna
prawda jest taka, klaudiuszu, że jeśli ja napisałem o makijażu — to w kontekście takim, by ładnie wyglądać — nie wiem, gdzie jest łamanie jakichkolwiek konwenansów w takim zachowaniu; konwenans łamię się przypadkiem, ponieważ środek dojścia do celu jest niekonwencjonalny — gdybyś troszeczkę się zaznajomił z socjologią, wiedziałbyś że taka postawa jest ogólnie uznawana za twórczą — ale pewnie i tak wiesz lepiej niż jacyś tam profesorowie
biseksualizm jako forma buntu?? to chyba wg danych z radia maryja — bez komentarza
zmieniasz front? przesadnie dba o wygląd, czyli co? myje się co drugi dzień, zmienia często skarpetki, goli się raz w tygodniu itp?
ośmieszasz się człowieku — jesteś następnym, który koniecznie chce kogoś obrażać, a potem odwraca kota ogonem — po prostu nie wiesz kiedy przestać, nawet zabawa cię przerosła, którą sam zacząłeś
pozdr

Opublikowano

"dla dobra ludzkości się poświęce" - jeszcze mesjanizm do kolekcji dorzucasz? :)

"bo każdy człowiek w takiej sytuacji stwierdziłby, że jesteś człowiekiem niewychowanym i nie masz zielonego pojęcia nawet nie tyle o dyskusji, co o elementarnych zasadach zachowania wśród ludzi"
każdy kto mnie zna, już o tym wie

"uważasz, że łamanie konwenansów jest najprostszym sposobem zwrócenia na siebie uwagi? „dlaczego akurat ten?” — nie wiadomo, który masz na myśli konwenans" - dwie strony gadania, a ty nie wiesz o który konwenans mi chodzi //


"nie powiesz mi, że cały czas miałeś na myśli dobro dyskusji i dojście do jakichś wniosków, bo zrobisz z siebie już ostatniego błazna"
się mówi trudno... ale musisz mi teraz powiedzieć jaka była inna przyczyna? wkurzenie ciebie? zrobienie ci na złość??? a niby dlaczego miałoby mi to sprawić jakąś przyjemnosć??
owszem, nie popieram twojego pomysłu na siebie, a p tej całej dyskusji nie odczuwam potrzeby zaprzyjaźnienia się z tobą... ale obrażać cię? po co mi to? ty sam robisz to wystarczająco dobrze... i nie z powodu swojego "stylu" a dlatego że nie potrafisz go wytłumaczyć... jakbyś się wczytał zauważyłbyś, że od samego poczatku chciałem się tylko dowiedzieć jakie są "tego" przyczyny... problem w tym że chyba nie wiesz i dlatego odbierasz to jako atak...

"zmieniasz front? przesadnie dba o wygląd, czyli co?"
solarka, farbowane włosy, żelik itp. ale mimo wszystko nie pyta sie przechodniów co o nim sadzą - i to jest właśnie ta różnica...
ale jak już mówiłem kontynuacja tego dyskursu jest bezcelowe, bo my nawet wspólnego języka znaleźć nie potrafimy a co dopiero jakieś poglądy powymieniać... nic, ja się wypisuję, no chyba że chcesz, ale wtedy musisz przeczytać wszystko od początku, bo na razie czytasz coś zupełnie innego niż ja piszę...

Opublikowano

solarka, żelik — to jest bezguście, a nie dbanie o wygląd, poza tym o tych rzeczach nie było mowy — dorobiłeś sobie
to jest właśnie twoje wyciąganie wniosków — robiłem sondę, bo mi kazali — tak się składa, że aktualnie studiuję dziennikarstwo; a temat? chyba lepsze takie pytanie, które do czegoś sprowokuje, niż jakieś mdłe dyrdymały
przy okazji się można ciekawych rzeczy dowiedzieć, wyjście do ludzi daje materiał do wielu rzeczy: przemyśleń, pisania itp
jeśli mam latać po mieście w nienajciekawszą pogodę, to niech przynajmniej będzie coś z tego, a nie tylko odbębnić na zalkę
ja nie mam zamiaru tłumaczyć swojego stylu, bo to jest właśnie dorabianie ideologii — tak mi pasuje i koniec
tak mi się podoba — w ten sposób bardziej się podobam sam sobie i to jest najważniejsze
też nie rozumiem po co chcesz kogoś obrażać — ale to ty chyba jesteś tu specjalistą od dewiacji — przynajmniej takie sprawiasz wrażenie
a gdybyś chciał jakiegokolwiek dyskursu, to po prostu zadałbyś pytanie: dlaczego? a ja bym ci normalnie odpowiedział i być może dyskurs by powstał — tak jak między kulturalnymi ludźmi
jeśli nadal nie wiesz, o co chodzi, to ja ci tego nie wytłumaczę, nie wiem, może się zgłoś do kogoś kto będzie wiedział
aha i nie oglądaj więcej debat sejmowych
pozdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest właśnie przykład że się nie dogadamy - ja mówiłem o swoich znajomych, odpowiadając na twoje pytanie...
nie ma co dalej gadać, bo próbując wyjaśnić jedno nieporozumienie tworzymy 10 następnych...

jeszcze tylko apropo
"a gdybyś chciał jakiegokolwiek dyskursu, to po prostu zadałbyś pytanie: dlaczego? a ja bym ci normalnie odpowiedział "
a ty byśmi odpowiedział "bo lubię", zresztą skoro zahaczyłeś o psychologię to wiesz ze introspekcja jest bardzo niedoskonałym narzędziem poznawczym, a więc takie bezpośrednie pytanie z góry odpada ;)

pozdr
Opublikowano

każde narzędzie w tych warunkach jest niedoskonałe — to raz
dwa — skąd wiesz, jak odpowiedziałbym, skoro nie zadałeś takiego pytania
znając siebie, prawdopodobnie opisałbym ci ze szczegółami, co dają mi konkretne „zabiegi”
o solarce i żeliku nie było mowy — dopisałeś sobie to w pewnym momencie, bo stwierdziłeś, że będzie to zabawne
śmieszy mnie, jeśli ktoś najpierw chce się pokłócić na siłę, a potem mówi o nieporozumieniach
pozdr

Opublikowano

o jejku! przyglądam się tej dyskusji i wymiękam. Porozumienia nie znajdziecie,panowie, to jasne, ale przynajmniej trybiki w głowie pracują:) dobrze że już przynajmniej o tolerancji nie jest mowa:) Vacker- swoją drogą subkultury,odmienność to zawsze był i będzie dobry temat do artykułu:) ale pytanie czy tu mowa o odmienności czy modzie? Moim zdaniem jedyne czym naprawde człowiek może się wyróżniać to UMYSŁ a nie ciuszki! Nie mam niechęci do dbających o siebie,ale do tych którzy wyglądają jakby lustra w domu nie mieli(co gorsza-mają:) ESTETYKA moi drodzy. Jestem bardzo wyczulona na ludzi i całą ich aparycje (może z racji że jestem wzrokowcem i z racji "mojego zawodu" związanego ze sztuką i tworzeniem) zdążyłam się napatrzeć na "oryginały" ,które poza wyglądem nic sobą nie przedstawiały.Ale znam też paru dbających o siebie mężczyzn(tak się składa że są gejami,ale to przypadek:) i to faceci którzy mają COŚ do powiedzenia. Każdy wyraża się jak potrafi,a to że niektórzy oprócz wyglądu są jak baloniki-przykro mi...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b Beatko bardzo Ci dziękuję za miłe słowa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Staram się w tych moich wiersz ach przemycić odrobinę swojskości ale też niepokoju  Chyba się czasami udaje Przytulam Cię mocno
    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...