Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Są plastikowe liście

I róże plastikowe

Zbyt liczne są bukiety

Sztuczności kolorowej

 

Są syntetyczne wonie

Kwiatów z laboratorium

Skłamane życiorysy

Pozłacane historie

 

Autorytet pozorny

Siwizną posrebrzony

Kłamliwi są mężowie

Interesowne żony

 

Fałszywe są przysięgi

O woni – intercyzy

Zmyślone zależności

Syntezy analizy

 

Udane bohaterstwo

Pod podziw tłumu tkane

I tablice nagrobne

Podkoloryzowane

 

Stronnicze są oceny

Grantami zabarwione

Lub wodą pracowitą

Czasu – już wygładzone

 

 

Pozorna bywa radość

Pozorna żałość bywa

I tylko ciemność nocy

W pustkowiu – jest prawdziwa

 

Jednak jej autentyczność

(Cóż, przyznać to niełatwo)

W pozorność zmienić umie

- zanieczyszczenie światłem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Gdybyśmy znali prawdę, czego byśmy dociekali, szukali w rzeczach, ludziach, zjawiskach? Nawet poezja byłaby niepotrzebna, bo niczego nie miałaby już szansy odkrywać. Cały witz polega na tym, żeby zaglądać pozorom pod koszulę.

Opublikowano

gdy błyśniesz światłem ducha

zanikną w mig pozory

to światło jak odkurzacz

pozory zbiera w wory

 

wysysa wszelkie kłamstwa

i ściąga z ust  oszustwa

obnaży zakłamania

i wciągnie słowa puste

 

korupcje powyciąga

z kieszeni przenajgłębszych

i z twarzy uśmiech ściągnie

gdy sztuczny i nieszczery

 

potrafi cię oczyścić

zawrócić ze złej drogi

więc pozwól jemu świecić

pokazać to co dobre

:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensisW takim razie, czekamy na opowieść, a od siebie gratuluję, ponieważ bardzo przyjemnie się czytało. :)
    • kiedy niebo jak ołowiany wór w krwisto tłumi wrota spiętrzonych głów gdy z cienia niemrawy odór rodzi ból barbarzyńsko się wolno wlecze w rów kiedy powietrze nabiera stęchlizny nabrzmiałej skąd umiera chciwość ten parszywy wróg jak pajęcze myśli w złość zaradcze chyli się to w chwałę rozwesela swą twarz o kamienny róg gdy słońce z zaćmienia robi więzienie i kraty nabierają ostatnie tchnienie zapomnienia i na sztormie w swe sidła rozprzestrzenia swe cierpienie żywy diament co mieścił swe padliny ze zranienia krzyże nagle z uskrzydloną ponętnością się zwalniają posyłając wątły cios anioła jak poganie co od czeluści się to drwiną a zmagają i nocami narzekają na los kościoła a w belce oko zaś spleśniałe w bezludnym dźwięku ktoś tu jęczy w mojej twarzy schyłek znów przegrałem mieczem zatykam groźny lęk co dręczy
    • Opłakuj, Córo królewskiego rodu, Hańbę Pana, królestwa upodlenie; Ach gdybyż te łzy, z twojego powodu Mogły ojca twego zmyć przewinienie!   Opłakuj - bo twe łzy są Cnoty łzami Dość się już wyspy nasze nacierpiały; I niech ci te łzy długimi latami W Uśmiechach Ludzi będą się zwracały! -   I Byron: Weep, Daughter of a royal line, A Sire’s disgrace, a realm’s decay; Ah happy, if each tear of thine Could wash a father’s fault away!   Weep – for thy tears are Virtue’s tears Auspicious to these suffering Isles; And be each drop in future years Repaid thee by thy People’s Smiles! –   Tym razem wiersz jest polityczny. Ową płaczącą damą jest Charlotta Augusta, córka Króla Jerzego IV, która będąc gorącą zwolenniczką Wigów rozpłakała się, widząc jak jej ojciec, wtedy jeszcze jako Książe Regent, publicznie poniża Wigów w osobach lordów Greya (tak, Earl Grey) i Grenville'a. Incydent miał miejsce w Carlton House, 22 Lutego 1812 roku. Charlotta miała wtedy lat 16 i wszelkie szanse na zostanie wyczekiwaną królową po swym bardzo nielubianym ojcu, lecz zmarła w połogu w 1821.  Co do wiersza Byron przez dwa lata ukrywał swoje autorstwo, ale w końcu nie wytrzymał i się przyznał do - było nie było - zdrady stanu. Miał szczęście, że sam był lordem. Hm, nabrałem dziwnej o tej porze ochoty na herbatę.   
    • @KOBIETA Progi, nogi, polskie drogi, na rozpędzie.. po krawędzie?    "Gdybyś tylko chciał"..   Bilet do Poznania kup, wybierz jedną z dróg, tu czeka każdy cal, za sennym progiem — tchu
    • @hollow man Cóż, dzięki za komentarz. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...