Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@violetta  Ja zaczynam od kawy, w ogóle nie wstaję do pracy, wstaję tylko dlatego, że jest kawa na świecie. Reszta już sama jakoś leci.

Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale jak byłam dzieckiem i byli u nas goście, to zanim zostało posprzątane ze stołu, spijałam resztki kawy z wszystkich kubków, pamiętam to :)

Opublikowano

No i za dużo tu nawrzucane, ogród, plaża, woda, owoce, ptaki, wiosna, na zasadzie trochę tego, trochę tamtego, aby było ślicznie.  Finalnie żaden obraz nie może się w pełni zrealizować.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A to tak na wszelki wypadek, żeby czytelnik nie miał żadnych wątpliwości? Nie umiesz go przekonać inaczej?

 

 

No właśnie to robisz w wierszach. Nieważne, że natura lśni własnym blaskiem, smarujesz ją jeszcze brokatowym klejem.

 

I to się nazywa aktywny wypoczynek.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No szkoda.

 

 

Jest ciepło, wszyscy się trochę mniej lub bardziej rozbieramy, to po prostu totalnie przerażające, że zwykła letnia sukienka musi koniecznie służyć na jakiś niby wabik. 

Zupełnie, jakbyś nagle straciła kontakt z samą sobą. Trzask, prask i  nie ma.

 

Kurczę, może nagle wyszedł z krzaków "pluton" emigrantów, którzy właśnie przypłynęli pod osłoną nocy, lub coś podobnego, bo była sobie po prostu spacerująca osoba, a nagle jest ktoś samotny w sukience na plaży - czy to jest na pewno bezpieczne? Czy zwykłą osobę może to ekscytować? To jakby opowiada teraz Twój wiersz.

Ale jak tam chcesz, to też jest opowieść, ale mam nadzieję, nie dla mnie.

Pzdr.

 

 

Opublikowano

@violetta

Wiolu dziś dłuższa wersja

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ty to taka dziewczyna, która nie boi się czuć.

Która wstaje rano i zamiast zakładać zbroję, zaparza herbatę i patrzy, jak świat sam się koloruje. Masz w sobie "dzikie" pragnienia chcesz więcej, mocniej, prawdziwiej. Masz apetyt na wszystko: na życie, na wolność, na miłość, która nie udaje. Smakujesz dni jak letnie owoce z sokiem na dłoniach i śmiechem w oczach. 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niech będzie sielski. Tylko przesłodzonej herbaty też się nie da pić. Spróbuj być trochę sknerą i oszczędzać cukier.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...