Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszczym tak mi się wydaje, że to zależy którzy mężczyźni. Zagaduję, że Ty dużo rozmawiasz:))

Ja znam mężczyzn, którzy nie bardzo mają pęd do prowadzenia rozmów, a czasem po prostu nie mają odpowiednich rozmówców. 

Dziękuję serdecznie za miłe słowa:))

Opublikowano

@Rafael Marius ja jednak uważam, że mężczyzna powinien mieć kolegów/przyjaciół w męskim gronie. To zdrowe. Ja nie twierdzę, że mężczyźni na siłę mają się nie wiadomo jak zwierzać, ale sama rozmowa, wymiana doświadczeń, takie normalne pogawędki są po prostu potrzebne. Szczerze mówiąc bardziej męskie jest (dla mnie) takie dyskutowanie z innymi mężczyznami a nie opieranie się w komunikacji tylko na swojej żonie/partnerce. 

Tak jak wspomniałeś, kobiety mają wsparcie w koleżankach, owszem czasem wypłakują się w rękaw i aż zanadto wymieniają się refleksjami ze swojego życia, ale tak czy owak niejednokrotnie to jednak rodzaj bardzo potrzebnej autoterapii i wzmacnia. 

Mężczyznom rozmowa też jest potrzebna :)

@Leszczym tak, oczywiście, że nie każdemu wszystko się mówi. Warto mieć zaufane grono kolegów a najlepiej przyjaciół. Kobiet także to dotyczy, chociaż my akurat zazwyczaj mamy więcej bliskich znajomych i to zupełnie tak jakoś naturalnie wychodzi.  

@Nata_Kruk a może Wenecja to tylko impuls wywołujący lawinę różnych emocji...:)

Dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam serdecznie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Prawdę powiedziawszy to mnie takich rozmów nie brakuje.

Choćby nawet dzisiaj w formule telekonferencji rozmawiałem sobie z dwoma panami w średnim wieku jeden starszy ode mnie, a drugi młodszy przez jakieś 40 minut. W sumie to w takim składzie spotykamy się co tydzień. Może z czasem będzie więcej osób.

 

Tyle że to co dla nich jest czymś osobistym i sekretnym ja o sobie wypisuję lekką rączką na publicznych forach takich jak to. Zawsze byłem bardzo otwartym człowiekiem i jest to dla mnie całkowicie naturalne.

Mam też swój zbiór tajemnic, ale on jest dużo mniejszy niż u innych panów.

 

 

Ja to w ogóle nie używam takiej terminologi jak męskie i kobiece. To jest całkowicie nienaukowe. Porzucone w psychologii już w latach 90tych.

Natomiast jeden z ulubionych tematów dla pop psychologii, bo się świetnie sprzedaje.

 

 

Ależ oczywiście że tak. Popieram i słucham empatycznie i z uwagą.

 

 

Jasne całe moje pisanie jest właśnie o tym. Każdy suicydolog Ci to powie.

Ale nie koniecznie z innymi mężczyznami, bo większość z nich się do tego nie nadaje. Zresztą z kobietami też coraz gorzej.

Tu trzeba trochę znać się na psychologii i mieć wysokie EQ, a panowie raczej w IQ swój czas inwestują. Panie ostatnio coraz częściej też.

 

Za wysokie EQ rzadko kiedy jest duża kasa. Zawody opiekuńcze są najgorzej opłacane na całym świecie.

IQ znacznie bardziej zyskowne stąd taki trend.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • domowe spa   w wannie żona Pierra Bonnarda bierze kąpiel niewielka różnica   wanna mała a ona duża  głęboka w stylu rokoko secesja   jednak nie na długość tylko na szerokość patrzy w niebo   czyli nie przenika przez okno dachu pierzastych w ruchu holenderskich chmur   w wannie różowo  nie od kobiety ani nie od Marata ręka nie zwisa   opiera się nad  różową taflą wody  to musująca kulka kąpielowa z ziołami  
    • @Gosława zmierzch zarówno przyrody jak i pewnej epoki. Właśnie uruchomiłem pianino i gram razem Anitą, choć uroczysko kojarzy mi się z Wiedźminem Sapkowskiego ps. a od piosenki księżycowej umysł wiedzie wprost do:  
    • człowiek bywa nieostrożny  po małych stoczonych bitwach  i wygranych  wbrew wszystkiemu i wszystkim   poniewczasie    powinienem móc wnikać w umysły moich wrogów  co jak zjawy  przemykają pod moimi drzwiami  klatką schodową   czułem się jak przybłęda w całym tym mainstreamie zuchwale  nosiłem słomę w butach    a teraz    cichnę w rzeczach ostatecznych poza wolą i wiedzą wśród wyziębłych pól   dusza w objęciach zmroku gdzieś w głębi minionego    zarasta wikliną      
    • @Kwiatuszek Właśnie w szczególności dla takich Bohaterów i Patriotów jak Twoja Babcia pisałem ten wiersz. Z kolei moja Babcia Aniela ps."Mała" (choć nie walczyła czynnie z bronią w ręku) to służyła najlepiej jak potrafiła w Armii Krajowej w tzw. 1. Kompanii Sztabowej Inspektoratu Zamojskiego AK, której dowodził por. Adam Haniewicz ps."Woyna". Swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej opisała w książce pt. „Historia życiem pisana”.  Nie wiem czy Twoja Babcia -podobnie jak moja- wciąż żyje, ale jeśli tak to -o ile będzie to możliwe- przekaż jej najszczersze wyrazy podziękowania za jej trud i poświęcenie i życz zdrowia i wszelkich potrzebnych jej Łask Bożych. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S. A tutaj odrobina historii nt. "Bitwy pod Osuchami" opowiedziana słowami mojej Babci Anieli (drobna cząstka jej książki):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym – myślę, że zabawy słowne to rozmienianie się na drobne; co nie znaczy, że drobne formy nie mają potencjału, bynajmniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...