Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czytałem kiedyś bajkę z morałem,
O dziewczynce co na mrozie została z zapałki żarem,
Los zapisał bajkę bez morału,
O dzieciaku co w samotności zdychał pomału.

 

W bajce były nie bajeczne zdania,
O miłości w której nie zdobył uznania,
O dziewczynach które księżniczkami nie były,
O uczuciach które go zabiły.

 

Baśń ta opisywać mroku się nie bała,
Każda wybranka go wyśmiała,
Każde zdanie wypowiedziane pamiętał,
Każdej nocy długiej w bólu trwał.

 

Bajeczka żałośnie zabawnie opowiadała,
Jak ze łzami w oczach siebie "karał",
Jak z bladej skóry czerwień się lała,
Jaki piękny kolor żyletka miała.

 

Powieść wcale długa nie była,
Nikomu żal nie było że tragicznie się zakończyła.

     
                                                    ~GrimM

Opublikowano

@GrimM Baśń ta opisywać mroku się nie bała - taki jest archetypowy schemat baśni: przejście przez ciemny las do jasności; w taki obrazkowy sposób przeprowadzano dzieci przez kryzysy dorastania; bajki to już literatura.

Opublikowano

 

”Dziewczynka z zapałkami”

 

ładniutkie dziewczę ludzi z Kobiałki

wciąż zaczepiało kupcie zapałki

aż jej gość rzekł świadcz usługi

to potwierdził jeden drugi

fakt ty do handlu nie masz smykałki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...