Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trzy tysiące wybuchów niebiosa rozdarły,

Rozcięły promieniście - na milion kawałków,

Zmieniły twardość  murów w kruchość katafalków

I żywą wieloznaczność – w jednoznaczność martwą.

 

Czerń z barwą przetopiły na wspólność szarości,

Kanciastość i okrągłość – na bezkształtu jedność,

Słuszność wraz z wątpliwością, wierność i niewierność

Zjednoczyły w bezformie odłamków i kości.

 

A gdy umilkły gromy kolczaste i złote,

Strzępiasto karminowe, błękitnie kłujące,

Nad grobem niespełnienia, mogiłą tęsknoty

 

Wstało w pokutne szale przyodziane słońce.

Łzami krwawo – sinymi rzewnie opłakało

Niewinność pogrzebaną i bezbronność małą…

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...