Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyszłam z głośnym tupaniem
rozpychaniem się łokciami
kopniakiem

nigdy nie myślałam
że można oddzielić ciało
od ciała

pan na to patrzy
białowołosy klaunie
i pan się zaśmiewa z zadowoleniem
godnym bogów którzy stworzyli świat
w popisowej sztuczce

klęcząc przy moich stopach
zlizuję delikatnie sól
krystalizującą się na czubkach dłoni
spuszczonych luźno wzdłuż tułowia

cha cha cha
mstwo rzył


majaczenie świata
skończy się wieczorem
spocona jak świnia zasnę
na wpół naga i spragniona

Opublikowano

dla mnie troszkę przegadany, inaczej tez bym poprowadziła wersyfikację...

mogę zaszaleć? oto moj mix:)

"wyszłam z głośnym tupaniem
rozpychaniem łokciami
i kopniakiem

nigdy nie myślałam
że można oddzielić ciało

pan na to patrzy
białowołosy klaunie
i pan się zaśmiewa
z zadowoleniem godnym bogów
którzy stworzyli świat
w popisowej sztuczce

klęcząc przy moich stopach
zlizuję delikatnie sól
krystalizującą się na czubkach
dłoni spuszczonych wzdłuż
tułowia

cha cha cha
mstwo rzył


majaczenie świata
skończy się wieczorem

spocona jak świnia
zasnę
na wpół naga i spragniona"

zdaję sobie sprawę z tego że w takiej formie wiersz traci swój charakter, nabiera nowego, tak by mi się lepiej czytało, choć nie ukrywam , że muszę to jeszcze przegryźć:)

chciałam tylko powiedzieć, że ogólnie bardzo mi się podoba, jedynie forma może tu miec znaczenie...i zabiegi kosmetyczne wskazane:)

pokombinuj dziewczyno a bedzie nieźle:)

pozdr. agnes

Opublikowano

To może tak? Pokosmetykowane tu i ówdzie


wyszłam z głośnym tupaniem
rozpychaniem się łokciami
kopniakiem

nigdy nie myślałam
że można oddzielić ciało
od ciała

pan na to patrzy
białowołosy klaunie
i pan się zaśmiewa z zadowoleniem
bogów tworzących świat
w popisowej sztuczce

klęcząc przy moich stopach
zlizuję sól
krystalizującą się na czubkach
dłoni spuszczonych wzdłuż tułowia

cha cha cha
mstwo rzył


majaczenie świata
skończy się wieczorem
spocona jak świnia zasnę
na wpół naga i spragniona

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...