Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Rafael Marius

Otagowałeś wiersz: no cóż, rok 1979 był wtedy dla mnie, jako dwulatka oczkami nieświadomy. Coś jednak przetrwało w rejestrze wspomnień na wagę złota...

Zimą stulecia wciąż pozostaje, choćby z nabytych doświadczeń wyciąga to linia.

 

Pozdrawiam cię

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To prawda, choć było potem jeszcze kilka innych całkiem solidnych.

 

Dla mnie też pamiętna, bo 1 stycznia 1979, umarł mój dziadek w hospicjum pod Warszawą. To miejsce było odcięte od świata. Dojeżdżały tylko transporty wojskowe z jedzeniem i lekami. Wielu chorych zmarło i nie można było ich pochować. Leżeli w kostnicy aż do wiosny.
Potem zakopali ich wszystkich razem bezimiennie w zbiorowej mogile.

 

On był prawdziwym pechowcem, nawet zszedł z tego padołu łez i płaczu w złym momencie.

 

Dziękuję za ciekawy komentarz.

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To faktycznie byłeś zbyt mały żeby pamiętać. Ciężkie czasy dla małych dzieci.

Zawsze coś w podświadomości pozostaje,

 

 

Tak trwa we wspomnieniach starszych również dla młodych, którzy porządnego śniegu na nizinach nigdy nie widzieli.

 

Dziękuję za serduszko i ciekawy komentarz.

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      rozumiem, że ćwiczysz rolę „ kierowczyni” ? ułatwia życie ! A lusterka w aucie są doskonałe do poprawiania makijażu ja sobie na wszystkich światłach w mieście maluję usta ostatnio Pan, który za mną jechał aż się zdenerwował i trochę krzyczał no ale wstrzymałam płynność ruchu powodzenia Gosławo może kiedyś się odważą
    • Tajemnicza księżna w lesie płacze. Krążą senne puchacze. Balladą królową raczę. Smutna pani jest zamężna. Obdarzona duchem- mężna. Może ślub jest mową wróżb - odpowie rosła wierzba. Jej duchem jest stara sowa. Później o zaświatach będzie mowa...      
    • Tekst powtórkowy     co tam takiego błyszczy w zakątku w świetle księżyca przy pniu wilgotnym od nocnej rosy   – A gdzie?   a tam w oddali na mchu zielonym czyżby duszek leśny zbłąkany   – Duszek?   a może to wróżka zbiera na wianek złociste kłosy   – Wianek?   no sam już nie wiem co myśleć o tym czyżby podejść nie lękać się bardzo   – Lękać?   sprawy przedziwnej tajemniczej co ciekawość naszą wzmaga   – Ciekawość?   a tak twoją i moją w kniejach tajemnych   – Moją i twoją?   w rzeczy samej przestań wątpić udam się w drogę nawet zakrzyknąć mogę lecz nie wierszem jak przed chwilą   – Jam proza. Miej to na uwadze.    przyszło mi wiedzieć co wzrokiem sięgam żałość w mej duszy oblicze swe chowa na gorycz rozłąki nam się szykować   – Czyż mam słowa pociechy dodać?   wierszem kończysz cieszy mnie bardzo lecz łzy mam w oczach   – Choć duszę masz hardą   dzięki za rym stapiamy się w jedno wszak za późno nawet wspomnienie zniknie nie jedno   – Powtórzyłeś: jedno   jest mi wszystko jedno   – Mówże wreszcie co to?   ależ mi smutno mówić trudno gardło pętlą żałości ściśnięte ty jeszcze nie wiesz na co patrzeć w udręce muszę   – Proszę powiedz. Pozostań wierszem.   co twoją duszę raczy roztrzęsieniem?   – Tak... nie kryj się w ciszę... choć z tego co mówisz...   – Nie chciałbym powiedzieć, a ty nie chcesz usłyszeć.   – Ojejku, dzięki za prozę, lecz powiedz, cóż z tego, że nie chcę. No mówże wreszcie.   tu tekstu naszego spoczywa zakończenie
    • @Sylwester_Lasota dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Smutek w sercu, jak smugi na niebie, przeszywa ciało.   Jesteś moją tancerką, która coraz wyżej wiedzie mą miłość.   Nie mogę oderwać oczu, choć słońcem rażony.   Spoglądam w nieboskłon, wpatrzony jak ślepiec, co drogą podąża do swojego wyobrażonego miejsca.   Kroczę niebieskim szlakiem, coraz wyżej, w ścieżkę wmodlony.   Może spotkam cię w Markowych Szczawinach.   O wschodzie słońca — zatańczysz na Diablaku.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...