Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Gerber ... to nie tak, że się wzięłam, ale od czasu do czasu 'czytałam' w dziale i..

                        od czasu do czasu, też próbuję. Jeśli uważasz, że nieźle, cieszę się... :)

Dziękuję za zostawione słowa...

       Marianna... Aniee... Wam kobietki także.. za ślady.  Pozdrawiam trójkę... :)

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Serduszko za pierwsze. Ta druga miniaturka, to nie haiku, według mnie. Niestety takie miniaturki ostatnio zasypują ten dział, stąd może też rodzić się przekonanie, że każdy trójwersowy utwór o układzie:

5

7

5

sylab w wersach, to już haiku.

Niestety, to tylko miniaturka haikupodobna. Osobiście dochodzę do wniosku, że napisać dobre haiku, to niełatwa sztuka :)

A jeszcze trudniejasza znaleźć obecnie takie w tym dziale (znaczna część moich też nie spełnia kryteriów haiku).

Powtórzę więc jeszcze raz: Pierwsze jest moim zdaniem dobre. Przedewszystkim zawiera opis obrazu, który mogę sobie wyobrazić, który mógłbym narysować. Z "magią melodii" mam natomiast już problem. Trudno mi ją spłaszczyć do rysunku na kartce papieru. To tak w dużym skrócie.  :)

Pozdrawiam.

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Sylwester_Lasota ... całkowicie się z Tobą zgadzam.... a jw. to taki maleńki 'eksperymencik'...

żeby pod jednym tytulikiem, dać 'coś' z przyrody i z ... życia.. jak zrobiłam to w... "zjesiennienia".

Poczytałam o haiku i wiem, że nie mają tytułów, tu ludziki dają - dla odróżnienia, poza Iwoną.. :) daje wers w nawiasach.

Ten drugi.. osobiście i magię melodii jestem sobie w stanie wyobrazić, ale nie mam absolutnie pretensji o to,

że Tobie 'nie leży'. Dziękuję za piękny komentarz.

Pozdrawiam.

ps.. @Sylwester_Lasota.. za magię, dałam.. drgania.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. dziękuję:)
    • Ładne. Dobrze się czyta, że ktoś normalnie żyje To nie to samo, co nie przeczytać bo w tym samym czasiemoznabu przeczytać tysiące niespokojnych bzdur. Nocą to chyba wozem dmieciarką no i dlaczego akurat karlica?  Że bohaterem jest również ktoś upośledzony tylko nie jest powiedziane to wprost? Opowiadanie mogłoby mieć dalszy ciąg. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Charismafilos odpowiedzi wymijające, udzielane na schematyczne pytania, pokazują, że rozmówczyni nie ma ochoty na powierzchowną rozmowę. W komunikacji rodzica z dzieckiem każda strona potrzebuje czegoś innego. Przewidywane cele (opiekun) mają być praktyczne- przepytanie, sprawdzenie czy wszystko ok, wyegzekwowanie czegoś. Druga strona (syn lub córka) oczekiwałaby rozmowy dla samej rozmowy, dla nawiązania kontaktu. Taka rozmowa wymagałaby czasu, to by nie była rozmowa na kwadrans. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka Spotkało się "ó" z "u" i doszło do wymiany poglądów: Kreskowane "ó" zaokrągliło spostrzeganie, natomiast zwykłe "u" dało upust temuż spostrzeganiu. Czy coś tak! 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zarywam noce Czy jestem zapisany? Czy jestem w drodze? Jak łódka dryfuję na wodzie…   Za nos nie wodzę, Po tafli brodzę, Nawet gdy w nocy tak bardzo się pocę…   Czy jestem zapisany w jej głowie? Czy jak karta pusta na nowej drodze? Czy jak nożem wersami ją godzę?   Bo znowu błądzę…   Przybijam do krzyża moją mowę, Bo nawet ust otworzyć nie mogę… Bratam się z diabłem — tworząc nową osobę.   Uratuj Anielę! Uratuj to ciało! Uratuj swe dziecię!   Czekam na znak… albo zbawienie, Czekam na śmierć… albo cierpienie, Czekam, aż znajdziesz mnie — mój Aniele…   Zagubiony i słaby…   Płaczę, a to tylko płyną moje wady, Wyję, bo nie mogłem trzymać warty, Szlocham, przez widmo jak płyta starty…   Już nic nie warty…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...