Florian Konrad Opublikowano 11 Grudnia 2024 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2024 książka jest czytana we mnie. nie mam najbledszego pojęcia, kto może być lektorem, co do autorstwa – również brak podejrzeń. ale liczy się treść, nasze spotkanie w gęstwie, pomiędzy setkami palców, milionem włosów mijających ludzi. my okrążani przez ople i hundaie, w otoczeniu cegieł i pustaków z suporeksu, popadający w stany nieważkie i ponadkosmiczne (dziś jestem ledwie sterowiną, skup się, postaraj nie rozdronić porcelanowego mechanizmu o pierwszy lepszy budynek). niech na kartkach ma miejsce zderzenie światów! wiesz, jak marzy mi się, by przejechać czarną i szorstką powierzchnią mojej niepokornawej natury po delikatnym i tak czule unerwionym, jak śnią mi się martwe kryjówki w oceanie żywego zła i przeciwnie: oazki dobroci pośród spalonej ziemi, labirynty pełne kryjówek, i by kapitulować przed majestatem, odrzucać precz pistolecik z patyka, katapultować się w głąb innych rozdzialąt. z solnej pustyni – w twoją, łagodnie porośniętą płatkami. 2
wierszyki Opublikowano 14 Grudnia 2024 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2024 Ktoś nas dawno już wymyślił. Politycznie, socjologicznie i tym podobnie. "Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał I spały małe wilczki dwa - zupełnie ślepe jeszcze Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał Łeb podniósł warknął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze" J.Kaczmarski Pzdr.
Florian Konrad Opublikowano 14 Grudnia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2024 Uwielbiam Kaczmarskiego
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się