kaarcik Opublikowano 29 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2024 Nie byłam zuchwała Nie chciałam za wiele Nie trzymałam zbyt mocno Potłukło się nagle Wypadło niepostrzeżenie Przejmujący trzask Rozpadajacych się kawałków Na atomy Zdobiona porcelana Twoimi inicjałami Gdzie litery wędrują Po mokrych kafelkach Układając się nieskładnie W nielogiczną całość Ułomna matematycznie Z perfekcją słonia Zbieram nieposkładane części Raniąc się w palce Owijając bandażem Resztę godności 4
Rafael Marius Opublikowano 29 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2024 @kaarcik Każdemu się zdarzy chwila nieuwagi, a nic nie jest wieczne nie wyłączając porcelany i miłości.
andreas Opublikowano 29 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2024 Tekst świetny, dramatyczny. Może pocieszy Cię mój limeryk... Słoń w składzie porcelany gdy Zdzich u Luśki gościł w Estonii rum w porcelanie wypadł mu z dłoni choć w przysłowiach się kochała to zawiodła się ta mała bo on miał trąbkę nie jak u słoni Pozdrowionka. 1
kaarcik Opublikowano 6 Grudnia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2024 @Rafael Marius mam wrażenie, że moja nieuwaga jest stale. Czasem wręcz czuje się jak porcelana... 1
Łukasz Wiesław Jasiński Opublikowano 7 Grudnia 2024 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2024 I tak też można Łukasz Jasiński
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się