Agnieszka Charzyńska Opublikowano 22 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2024 Zmęczone żarem kwiaty ze ślubnej wiązanki, Trzystuletnie mądrości małej biblioteki, Dziergane w drobne gwiazdki ozdobne firanki I cztery smukłe brzozy znad zakola rzeki. Sny zielone i modre, złocisto - różowym Podmuchem w nieistnienia przepaści zepchnięte, Pośród figlarnych wstążek warkoczyki płowe, Ze zburzonej kapliczki – dwie figury święte W jeden bezkształt, bezlinię, bezformę, bezbarwę Pętami ognistymi na wieczność złączone Spadają drobnym pyłem na mogiły, gruzy, Pieśni przerwane gromem – i niedokończone, I na strzaskaną lirę poranionej Muzy, Nazwanej nieśmiertelną – a jednak umarłej… 2
Leszczym Opublikowano 23 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2024 @Agnieszka Charzyńska Bomba wiersz !!!!
Agnieszka Charzyńska Opublikowano 23 Listopada 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2024 @Leszczym dokładnie 3 kT 1
Leszczym Opublikowano 23 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2024 @Agnieszka Charzyńska To już coś :)
Łukasz Wiesław Jasiński Opublikowano 23 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2024 Taki sobie Łukasz Jasiński
Agnieszka Charzyńska Opublikowano 24 Listopada 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2024 @Łukasz Jasiński co kto lubi 1
Łukasz Wiesław Jasiński Opublikowano 25 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2024 @Agnieszka Charzyńska Ten się gubi... Łukasz Jasiński
Agnieszka Charzyńska Opublikowano 25 Listopada 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2024 Wrzucam wiersz, który mi blokuje przy normalnym publikowaniu Ogród Na płycie srebrnobiałej (choć nie marmurowej) Leżą bezwładne ciała powalonych dębów, Dym stroi je siwością puszyście gołębią, Przesłania brzóz strzaskanych potargane głowy. Smukłych jarzębin, topól, lip zgrabne istnienia Konają pośród iskier wielobarwnych syku, Upadają bez jęku, protestu i krzyku, Nie dadzą już nektaru, ochłody ni cienia. A gdy przybędzie wiosna na skrzydłach zieleni, Zamiast przyśpiewek ptasich, wieńców liści wonnych Zostanie zapach ostry – bo spalonej ziemi, Szare szkielety krzewów i pszczoły bezdomne. Lecz spod ciężkich kamieni omszałych krągłości, Wyjrzą kwiaty wyrosłe – z popiołów i kości…
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się