Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadzam się z Tobą całkowicie. Sam zaczynałem życie właśnie w takim 4 pokoleniowym w składzie: prababcia, pradziadek, dziadek, moi rodzice i ja.

Jak się wyprowadzili na swoje to zaczęło się psuć.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To moja mama takiego miała, bo to ojca rodzina.

Potem z kolei w innym składzie z rodziną mamy: dziadek, babcia, mama, siostra mamy i ja.

A za jakiś czas: babcia, siostra mamy, kuzynka i ja i to najlepiej pamiętam, bo już dość duży byłem.

A pomiędzy powyższymi tylko z rodzicami.

 

I jeszcze inne konfiguracje mi się przydarzyły w dzieciństwie, ale nie będę już ich wszystkich wyliczał.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dla dzieci to jest super. Ja też dobrze wspominam, ale rodzice często nie dogadują się z dziadkami i zabierają nas do pustych domów, gdzie musimy radzić sobie sami, bo oni są w pracy.

Taka prawda, której ludzie nie rozumieją.

Ja wielu osobom tak mówię, ale jak grochem o ścianę, nie trafia.

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Rafael Marius Te szczebelki pod niektórymi mogą się załamać, więc lepiej uważać

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.Też napisałam takie klimatyczne refleksje w formie prozy wierszowanej może wrzucę jeszcze w tym miesiącu pozdrawiam serdecznie;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • racje że racja, a nawet na jej temat wariacja :)
    • A piać    Pan ornitolog w Osace, z kwiatka na kwiatek nie skacze. Przez  brak owych skoków ma problem ów w kroku, że ptak, mi(A)st piać, tylko kracze.
    • Dobre. Wydaje mi się, że teraz byłoby jeszcze trudniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam
    • Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają               Odchodzę             Z dnia na dzień znikam             Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo             zanim poznałam me alter ego               On chodzi w dresach             wieczorami wódę doi do dna             piję z nim do zezwierzęcenia               On mnie rozumie             uzależnień mi nie wmawia               On nie patrzy na słowa             imponuje mi jego prostota               Jego rozumiem             on nie ubiera słów w zbędne metafory             on tworzy rap             zamiast w poezji energię marnować               Z resztą zawsze Ci mówiłam -             bądź twardy             wiersze są oznaką wrażliwości             słabości               Więc na mój rozum             mężczyzna nie jesteś             jesteś tchórzem             miękkim antyfacetem               Wolę się oddać oblechom             zamiast znów słuchać o gwiazdach             moich oczach nosie i ustach               Wolę brać wszystko, co mam pod ręką             pamiętaj – mogę mieć każdego             nudą mieć partnera jednego               Ja pragnę innych próbować!               Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać             mówić o mnie – nienormalna             żyjesz w innym świecie –             przecież każdy młody smakuje życia!               Powinieneś jak ja, życie garściami brać             a Ty wciąż czekasz na tę jedyną             z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...