kall Opublikowano 24 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2005 namaluję Cię słowem wypieszczę każdym przecinkiem zasadzę pod twym oknem przebiśniegi tchnę swym wątłym palcem życie w każdej komórce i choć nie będę Cię znać zawierzę się całkowicie * * * wiesz po 30 latach stwierdzam : wyblakłeś
Vera_Ikon Opublikowano 24 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2005 Coś mi zgrzyta w zakończeniu. Nie twierdzę, że złe... ale coś jakby nie do końca. Może rankiem zlokalizuję. pozdr
Anna Maria K. Opublikowano 25 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2005 "tchnę swym wątłym palcem życię w każdej komórce" Możnaby to trochę podrasować, troszkę trąci banałem i oczywiście ta literówka!
kall Opublikowano 26 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2005 dziękuję wszystkim kobietom za konstruktywne rady ;) racja - dopełnienie pierwszej strofy było niepotrzebne. Poznanie z prszebiśniegów także zniknęło. Życie w komórce... może i takie pospolite i banalne - pomyśle nad tym. Co do zakończenia - chciałam w wierszu ukazać taką miłość od pierwszego wejrzenia - jej wątły obraz, przejaskrawienie. Pozdrawiam Kalina
stanislawa zak Opublikowano 28 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2005 podrasowany? i jest ok. a ten palec hm, ma dwuznaczniki.i ta miłość po 30 latach jeszcze się 3ma?choć wyblakła? ach te przysięgi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się