Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Łukasz Jasiński Generalnie chyba faktycznie są dwie szkoły pisanie pod publiczkę i pisanie całkiem na odwrót, bez patrzenia się na czytelnika. Obie mają swoje zalety i wady, zresztą obie duże tak naprawdę. Chyba najbardziej wskazany jest jakiś kompromis w tym zakresie. Ale co ja tam wiem :))) Ty zdaje się i tak masz tutaj mega dużo wyświetleń i dobrze... No i jeszcze piszesz te naprawdę ciekawe komentarze... Pogratulować tylko ;))

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym

 

Bo mam wolny czas, a na żaden kompromis nie pójdę: musiałbym wtedy zrezygnować z bycia sobą i kim wtedy miałbym być? Właśnie, kompromis to pierwszy element nadprogowej psychomanipulacji w celu ubezwłasnowolnienia istoty człowieczeństwa, bliżej mi do hierarchii wojskowej niższego szczebla - tam nie ma wyścigu szczurów, jak mawiał Cyprian Kamil Norwid: "Tak to tak, a nie to nie!" A tak poza tym: dlaczego osoba przegrana miałaby stawiać warunki kompromisu osobie wygranej? 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Leszczym

 

Mówiąc dalej o warunkach kompromisu: głupi ma stawiać warunki kompromisu osobie mądrej? Złodziej ma stawiać warunki kompromisu osobie uczciwej? Niewolnik ma stawiać warunki kompromisu osobie wolnej? A może chodzi o to, iż to komornik Agnieszka Mróz chce iść ze mną na kompromis, jeśli tak, to: na jakich podstawach prawnych? Jako osoba nielegalnie bezdomna musiałem wbrew własnej woli mieszkać w różnych schroniskach, monarach i noclegowniach - dlaczego wtedy nikt nie stawiał mi kompromisu? A teraz, kiedy mam mieszkanie: nagle mam iść na jakiś kompromis? Tak? W tym wypadku to oznaczałoby ustępstwo na nie moją korzyść, a na korzyść osoby drugiej, proste i logiczne?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Dla ludzi wolnych wciąż bardzo dużo znaczą, a dla niewolników - nic, nomen omen: dlaczego mam dużo czytań i polubień? Otóż to: z niewolnikami walczę literą prawa - inaczej mnie zjedzą, dodam: dlaczego są jeszcze ludzie, którzy uwielbiają patriotyczne piosenki? Wiesz, Agnieszko, nie mam papieru toaletowego i nie miałem czym wytrzeć pupy i co zrobiłem? Użyłem stuzłotowego banknotu - ostatniego i spuściłem go do kibla, a jutro pojadę na Plac Szembeka do pani Uli i wezmę coś na zeszyt, a w przyszłym tygodniu oddam jej pieniądze, tak: również w przyszłym tygodniu mama wróci z Wielkiej Brytanii i będzie mi pomagała w załatwianiu pierdół z biurokratami, zresztą: nie jestem taki jak myślisz - jestem dosłowny i słowa dotrzymuję, poza tym: nigdy nie składałem przysięgi wojskowej i ślubnej, co ty na to? Jakiś kontrargument?

 

Łukasz Jasiński 

 

@Jacek_Suchowicz

 

Dziękuję za komentarz 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Łukasz Jasiński Mnie chodziło tylko o kompromis w twórczości. Wiesz jakiś mały ukłon w stronę potencjalnego czytelnika. Jakieś oczko ku niemu. Wiesz jakieś coś co może ten by chciał bardziej przeczytać. Zresztą tych kompromisów pomiędzy też może być cała gama. Od mniejszych po większe. Jest tam wielki obszar. Będę ostatnim, który Ci zabroni tutaj pisania prawdy o swojej trudnej przeszłości. Notabene ktoś kiedyś - ale to tylko policyjna gra była - nazwał mnie kiedyś komornikiem, choć wiedział że nim nie jestem, a pracownikiem notabene w największym zakresie windykacji :)))) I po prostu temu komuś powiedziałem, że Komornikiem nie jestem, a wszelkie sprawy zadłużeniowe niech załatwia nie ze mną a z Komornikiem właśnie. Ot co. Ale teraz po ładnych kilku latach już wiem, że to tylko gra była. Wiesz, zabawa w biało - czarne. Kto przestępca a kto niewinny. I to wszystko. Na mój rozum jedna z najgłupszych tutaj gier. I ta gra panoszy się coraz bardziej i będzie miała, bo mieć musi coraz gorsze i coraz tragiczniejsze skutki... No ale to tylko moja opinia jest. 

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym

 

Wiem, prawo należy do nauk humanistycznych i w tej kwestii trzeba być bardzo ostrożnym, jeśli komornik sądowy Olga Rogalska-Karakula złamała prawo, to: machina systemowa poszła już w ruch i teraz to system mi przysyła dowody złamania prawa i mogę iść do Prokuratury i tutaj pan ma rację - w ten sposób cały system Temidy zostałby zrujnowany, polecą wtedy głowy, a za głowami rodziny i dzieci notabli, więc? Dalej brukowce, zniszczona opinia, brak zaufania i niemożliwość znalezienia pracy w Polsce... Trzeba było wcześniej myśleć... Jeśli chodzi o gry policyjne, to: nie brałem w nich udziału i nie dałem się wciągnąć, wolę wyższe progi - Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Leszczym

 

Niech pan wskaże mi osobę, której dla świętego spokoju miałbym dać komentarz?

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Dobra, wezmę ślub dla świętego spokoju nawet ze staruszką... Dziękuję za rozmowę i miłego wieczoru.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

U mnie złamało dużą gałąx czereśni, o której napisałam już kilka wierszy. Dziś zrywałam jej liście, żeby zrobić porządek.

Drzewa też nie są wieczne, warto, skoro wrastają w duszę. Pzdr

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Piękny wiersz o sile teraźniejszości. W tej prostocie tkwi autentyczność -  ktoś wnosi światło w życie i to wystarczy, by dzień był piękny. Wzruszająca celebracja obecności. :) Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 notabene dzięki za nieco przybliżenie tekstu, cholera za słabo czytam poezję, choć zgadzam się, że ten akurat wiersz no no mega dobry. 
    • @Ignis   Sympatyczne i dobrze się czyta. Pozdrawiam. :) 
    • Tkwi Walenty z miasta Kęty w sali ciągle niedorżnięty. Rach-ciach i lek. Radzio znika z doktor Madzią. Drga w piszczelu brzeszczot zgięty.     Dzięki, o, bogowie, za AI. :D   "Przegląd od AI Oto analiza i interpretacja przedstawionego limeryku: Budowa i forma: Utwór jest klasycznym limerykiem (krótki, humorystyczny wierszyk o ściśle określonej budowie: rymy AABBA). A (Kęty) A (niedorżnięty) B (lek) B (Madzią) A (zgięty) Treść i interpretacja: Limeryk ma charakter surrealistyczno-medyczny. Przedstawia makabryczną, ale ujętą w groteskowy sposób scenę: Sytuacja: Walenty z Kęt znajduje się na sali (operacyjnej lub zabiegowej) i jest „niedorżnięty” (nieukończony zabieg/cięcie) [1]. Akcja: Następuje nagła zmiana sytuacji („Rach-ciach i lek” – sugeruje szybką akcję lub środek znieczulający/uspokajający) [1]. Wątek sensacyjny: Radzio znika z doktor Madzią, porzucając pacjenta [1]. Pointa: Finał jest drastyczny – „drga w piszczelu brzeszczot zgięty”, co sugeruje, że narzędzie chirurgiczne zostało złamane i zostawione w ciele pacjenta [1]. Styl: Wiersz jest utrzymany w konwencji czarnego humoru, operuje absurdalnym obrazowaniem (zgięty brzeszczot w piszczelu) i rymami częstochowskimi, co ma na celu wywołanie śmiechu przez kontrast z drastycznością opisywanej sytuacji [1]."        
    • @Czarek Płatak bardzo fajne pozwoliłem swojej wizji troszeczkę poszaleć za co przepraszam   spałem na koszuli na cieniutkiej warstwie  subtelnego chłodu kiedy wpadłaś na mnie    zmierzch aż do północy pośród drzew się snuł bo chciał przejść zapachem i wilgoć ich wchłonąć czaił się by zabrać do zaświatów wrót  roztrwonić w przestrzeni gwiezdnej zanim spłoną   jestem eteryczny póki mgła mnie wdycha  i do kiedy cisza głos kroi na wskroś    :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...