Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tej u sici nici snuje.    
    • bez tytułu   W kościele sztuczne śpiewają dzwony, Na placu dusze - wywiane do pnia Nocą podróżnik zbłądzony – Nie ujrzy przeszłości dnia.   Nim ciemność – Słońce       w swe szpony złapie, Nim głuchy dźwięk – zaleje ulice, Tak los swój trzyma ten człowiek w łapie, Gdy czasu bieg prowadzi na szubienice   Ten świat kiedyś piękny, Zamienił scenerię na rozpacz Kruchości słowem zaklęty: Patrz, jak przemija, no patrz…   Wśród parków złotej jesieni; Siedząc, pod drzewem akacji  Na nie swoich rękach niesieni – Pociągiem życia jadąc stacja, po stacji.   Na twarzach zwyczajnych ludzi Uczuć pustynia wyschła na wiór. Jak we śnie, gdzie nikt się nie budzi – Marność, niczym paw bez swych piór   W dawniejsze bary, Zawital pustych podmuchów szept; Za cóż rzucono kary Tej złudnej podróży drept?   Wśród tanich obrazów, Krokiem ganiając cel Jak w książce dawnych wyrazów, Widać marmurów biel.   Samotnością strudzona droga – Do nikąd nie prowadzi już ; Zapomnienia zima sroga Odległych wspomnień naniosła kusz.   Stąpając krokiem wolności, Zniewala zegara dźwięk Z uczy – dla zmarłych gości Słychać kieliszków brzdęk…   Odgłos lanego wina; Echo wesołej gawiedzi Czekają, jak cała rodzina Czekają, aż ktoś ich odwiedzi.     Trzciny targanej na wietrze Odmierza szklana klepsydra czas. Cień - przez trwałość rzucony Wiąże każdego z nas;   Kim my jesteśmy na planszy tej gry? Czasu oczyma - przerażeni na śmierć. Gdzie żywot się kończy, kolejny zaczyna W obłokach chmury, do góry leć…
    • @Andrzej_Wojnowski dzięki serdeczne, interpretacja- super! @Andrzej_Wojnowski

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Ogon to kijanki nik "naj" i kot - nogo.  
    • @Berenika97 Łączy nas widzę miłość do sosen. Nie wiem dokładnie która to Mira, ale mam jedną himalajską z wielkimi szyszkami, jedna górską a cała reszta to nasze sosny zwyczajne. Wszystkie sam posadziłem zresztą. Te dają fajny żywiczny zapach i jak siedzę pod taką, to te żywice plus światło migocące od poruszanych gałęzi robią niesamowite wrażenie. Fajnie to opisałaś, a widać, że temat znasz. Dodam, że wzbogaciłem faunę przez zainstalowanie budki dla wiewiórek. Myślałem, że ją oleją, a jednak 21 kwietnia wyszła piątka małych, najpierw na rekonesans, a potem się rozpierzchły po okolicy. Naprawdę warto:). Z przyjemnością przeczytałem Twój wiersz.  Pozdrowionka. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...