Marcin Sztelak Opublikowano 26 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2024 Ziewa znudzony próżnią poprzetykaną zawirowaniami galaktyk, czarne dziury rozdziawiają paszcze, gotowe wchłonąć każdy przejaw nieuzasadnionej kreacji. Tymczasem w Edenie powoli dojrzewają jabłka, Adam kijem rysuje jeszcze niezrozumiałe znaki. Są pewne szanse na wzejście gwiazdy, którą dziś lubimy nazywać słońcem. Ewa marzy o przestronnym mieszkanku, nasyconym światłem i nadmiarem kwiatów. Nie wie, że wszystko się skończy w obskurnym bloku na trzecim piętrze. Wąż syczy, słowa zostawiając głupcom, Bóg przysypia, galaktyki krążą. 4
befana_di_campi Opublikowano 26 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2024 Wiersz mi się podoba, lecz z samym przesłaniem nie zgadzam.
Robert H. Opublikowano 26 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2024 @Marcin Sztelak Coś w sobie ma, siema!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się