Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 rzeczywistość stanu odmiennego nie istnieje to ciepła plastelina nieasertywna forma grawitacji nie ma sensu ale jest przytulnie lęki spadają jak rozgniecione mrówki bez punktu odniesienia bujam się w strefie świtu na pustej pępowinie otworzę oczy i stłamsi mnie logika w sekundzie przypomnienia
Vera_Ikon Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Podoba mi się. Bardzo. Nieodwołalnie. Z drobnostek: lekko uwiera "pusta pępowina" jakoś nienaturalnie wybija mi się z całej treści. I może jeszcze zmieniłabym szyk: "otworzę oczy w sekundzie przypomnienia stłamsi mnie logika" Ale generalnie bardzo! pozdr serdecznie
Klaudiusz Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 "nie ma sensu ale jest przytulnie" tylko to, reszta przekombinowana pozdr
Asica Szalonek Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 nie ma sensu, ale jest przytulnie ;] pozdrawiam
Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 I o to chodzi :) Ma być onirycznie ;) Vero, dziękuję za dobrą propozycję końcówki - z rozpędu nawet o niej nie pomyślałam (za szybko się budzę :P) Dzięki wielkie za przeczytanie i komentarze - Lucy :)
Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Dziękuję, Julio - ten wiersz to tylko sen, w którym można się zapomnieć. W zasadzie to niewiele i nic mądrego nie wnosi, ale czasem ratuje zbolałą świadomość :)
Agnes Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 ja nie czuję tej oniryczności, moze źle ją pojmuję ( coś na granicy jawy w snu, marzenia sennego....?) ... troszeczkę przekombinowany (jak juz to napisał Klaudiusz) w warstwie językowej, widziałabym to bardziej lekko i lirycznie... nie rozumiem czemu mrówki są rozgniecione? za to bardzo podoba mi się przeslanie. ranki bywają okrutne:)otworzę oczy i stłamsi mnie logika w sekundzie przypomnienia reasumując, treściowo tak, metaforycznie w zasadzie też , jedynie brakuje subtelności i odrobiny liryzmu. wielki plus za :nie ma sensu ale jest przytulnie pozdrawiam agnes
Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Już tłumaczę - tu chodzi o pozbycie się lęku, rozgniecenie i strącenie z siebie jak gryzącej dotkliwie mrówki. Analizę biorę sobie do serca i następnym razem postaram się tak bardzo nie kombinować. Dzięki za komentarz i zrozumienie (uwielbiam spać i najchętniej wszystkie ranki bym wytłukła ;) )
Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 [quote]pępowinę precz,pozdrawiam Trochę się do niej przywiązałam :( Dzięki za przeczytanie, stanisławo! Pozdrawiam również :)
wanda 164 Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Dwie ostatnie zwrotki, z pępowiną, super! Zabieram, pozdrawiam, Wanda
Lucyferia Piekielna Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Pansy, Wando - wielkie dzięki! :):):) W ogóle wszystkim dziękuję za taki odzew na wiersz, jestem bardzo miło zaskoczona. Wasze rady i propozycje zabieram pod rozwagę, na pewno wyciągnę z nich jakieś wskazówki. pozdrawiam :):):)
Luthien_Alcarin Opublikowano 20 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 "nie ma sensu ale jest przytulnie"..to rzeczywiście najlepszy fragment, reszta tez dość ciekwa: czytałam dwa razy- teoretycznie jest tutaj konsekwentne realizowanie zamysłu autorki, i nawet te mróki bardziej czy mniej trafne porównanie jakos pasuja, całośc- podoba mi sie raczej Pozdrawiam Agata
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się