metronom wybija rytm:
czterdzieści uderzeń na minutę
i jestem
odpływa ze mnie rzeka
wszystkie zdławione ryby pełzną
nie mogę się nimi zająć
zwrócić ich niebu
jestem tylko małą dziewczynką
mam sporo lat by podróżować —
w czasie mieszczę się w każdej sekundzie
przed po i teraz
z trudem oddycham
fala zalewa zdławione ryby
przypływ
rzeka we mnie — Lete
(nie wymawiaj imienia pani swojej nadaremno)
zapomnij!
...dziesięć...dziewięć...osiem
jestem
kobietą
noszę w sobie brzemię