Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

          Jako że nie chciał się denerwować ponad przeciętnie unikał fastfoodów. A wszystko przez okoliczność, że taki dajmy na to waniliowy shake zaraz mu przypominał, że przecież nie jest szejkiem w którymś z krajów arabskich. Sama myśl o tym nieporozumieniu była dla niego wręcz wstrząsająca. I tylko gdzieś po drugiej stronie globu szejk siadał sobie w fastfoodzie i zaraz dochodziło do niego, że na świecie jest tylu potencjalnych kandydatów żeby zająć jego miejsce w kolejce przy kasie z ropy naftowej. I wtedy zaczynał trząść się jak galareta, albo nawet jeszcze mocniej. Świat nie zmienia się aż tak i dalej są tarcia i dalej niezmienne jak te pomiędzy płytami tektonicznymi, które przecież rodzą tak dużo najróżniejszych trzęsień ziemi. Samochód elektryczny jak na razie nie jest w stanie zmienić tej trudnej rzeczywistości, podobnie jak klasa średnia, zresztą ponoć topniejąca jak arktyka ostatnimi laty, co podobno wynika z przeróżnych statystyk.

 

 

Warszawa – Stegny, 25.02.2024r.

 

 

Inspiracja - poeta Wielebor (poezja.org). 

 

 

 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Bożena De-Tre Nie trzeba wcale a wcale, a można. Przesłania coraz częściej schodzą u mnie na dalszy plan. Nie należy przy nich przesadnie kombinować bo wtedy wychodzi ci papka... albo plastik jakiś... Może odwilż, ale nie oczekiwałbym po odwilży zbyt wiele, bo dużo spraw zaszło głęboko za daleko...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zajmująco w Twoim wierszu i ładna puenta.. Pozdrawiam serdecznie.
    • Akty, Rokito, kot i korytka   Akty, Roksano! Do nas korytka
    • A Kresilas sanie chce. I nassali serka.
    • @Gosława  Reniu, Twoje wiersze  do głos z innych przestrzeni niby do nich daleko, a jednak blisko. Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...