Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A propos braku zadań domowych w podstawówce, to bez podstawy, bez fundamentu nic nie wzrośnie. Do zabawy to służy przedszkole, w szkole podstawowej powinny być zadania domowe, oczywiście bez nadmiaru, ale na miarę dzieci w tym wieku. 

 

Opublikowano

@Michał78 To prawda, to jest dramat. Bardzo smutne zjawisko. Znam wielu nauczycieli i nauczycielek. Niestety niewielu prezentuje patriotyczne postawy, tak jak Twoja żona ( i tu oddaję szacunek, bo nie jest jej łatwo). Moim zdaniem większość nauczycieli to lewica laicka , michnikowszczyzna i antyklerykałowie. Z drugiej strony trudno się dziwić. Ja kończyłem liceum w 1984r. Historia jakiej się uczyliśmy, była historią marksistowską. Moi synowie uczyli się historii poprzez pryzmat "okrągłego stołu", czyli też zakłamanej historii. Aby dojść do prawdy, trzeba było samemu trochę poszperać, lub szczęśliwie spotkać ciekawych i mądrych ludzi na swojej drodze.

Zatem łatwo nie będzie. 

Pozdrawiam

  • Mateusz zablokował(a) i odblokował(a) ten utwór
Opublikowano

@Michał78

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No właśnie. Co mój wiersz ma wspólnego z polityką? Czy ja lobbuję dla jakiejś partii politycznej? Nie..

Po prostu wyraziłem swoje niezadowolenie z powodu tego, co kroi się w szkolnictwie. Widać jasno, czarno na białym, że część społeczeństwa jest gotowa zamknąć dyskusję na ten temat i to za wszelką cenę. I ta część społeczeństwa jest na tym portalu w większości. Dlatego zastanawiam się, czy warto tu dalej być. 

Pozdrawiam

Opublikowano

Jeszcze dodam (sorry @Rolek że pod Twoim, ale się nawiązało) że kiedy chcę wejść do działu Satyra nie będąc zalogowana to pokazuje mi się komunikat "Nie masz uprawnień do przeglądania tej zawartości" - czy tylko ja tak mam, czy wszyscy niezalogowani (czyli większość:)) nie mogą czytać? @Mateusz? Poza tym na stronie głównej przy napisie 'Satyra' nie ukazuje się ostatni komentowany wiersz tylko awatar z serduszkiem z 16 lutego. Czyli tzw. wiersze polityczne w ogóle się nie ukazują.

Opublikowano

@iwonaroma cały dział satyra jest od paru lat niedostępny dla niezalogowanych, bo ze względu na publikowane treści otrzymywałem dużo zawiadomień o naruszeniu dóbr osobistych, często od osób publicznych. Podobnie jest z obrazkami - te widoczne są także tylko dla zalogowanych, bo forum było nękane zgłoszeniami naruszeń praw autorskich cd fotografii (np. zamieszczane zdjęcia wymagające wykupu do rozpowszechniania). W obecnej konfiguracji, można tu pisać dużo więcej, a zamiast na prawników mogę wydać te środki na serwer, sprawiając że wszystko działa trochę lepiej :) Realnie w przekroju całego forum większość czytających to i tak zalogowani.

Opublikowano

@iwonaroma

@jan_komułzykant

@hania kluseczka

@Rolek

@Michał78

A mnie bardzo cholernie ciekawi czy ktokolwiek z was zauważy, że uległ manipulacji? Powiedziałbym, że mam ubaw, ale prawda jest taka, że przeraża mnie poziom waszej samoświadomości i bezkrytyczności.

Napisałbym, że PROJEKT zmian w nauczaniu pojawi się dopiero w połowie kwietnia, ale najwyraźniej wy już znacie wszystkie zmiany. Nie przyszło wam go głowy, że ktoś was w butelkę nabija, żeby nie powiedzieć dosadniej?

Miłego dnia!

Opublikowano (edytowane)

Trochę rzadko tu bywam, a widzę, że wiersz na ważny temat,

a pod spodem ciekawa dyskusja.

Przy czym – o ile ingerencja w lekcje historii i listę lektur mnie jakoś specjalnie nie dziwi

(nie popieram, ale mnie nie dziwi), to kiedy usłyszałam o tym, że planuje się też zmiany w nauczaniu biologii, to myślałam, że to jakiś kabaret.

Ale nie! Naprawdę są plany, aby wykreślić przekazywanie wiedzy o cyklu miesiączkowym kobiety
i nie mówić o chorobach przenoszonych drogą płciową, o wielu chorobach zakaźnych w ogóle!

I żeby nie było, że ja wymyślam:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A jeśli chodzi o prace domowe: redukcja-tak, eliminacja-nie.

Sama, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły, wiele rzeczy wolałam robić w domu.

No, bo jak mam się skupić i zrobić coś na lekcji, kiedy tu ktoś mi gada i się śmieje, a tam rzuca (debil jakiś) papierami?

Albo mi nauczyciel(ka) zagląda przez ramię co sekundę, stukoce obcasami, wypina się (!) na mnie,

jak coś komuś „podtłumacza”?

No nie no, w domu mam trochę więcej spokoju i przestrzeni do myślenia :D

 

Pozdrawiam!!

 

Deo

 

Edytowane przez Deonix_ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Och, no tak! ;) I to bez recepty :) 

A jeszcze nie tak dawno było jęczenie, że Polacy się sami leczą, 

dr Google, suplementy, itp., naproksenu w dawce powyżej 300 mg bez recepty człowieku nie dostaniesz, ale pigułkę dzień po (która jest mega obciążeniem dla organizmu przecież)?

No problem ;)

 

Edytowane przez Deonix_ (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

A kiedy jeszcze my żyjemy - Polska nie zginie, zresztą: według Konstytucji Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej - to Naród Polski rządzi za pośrednictwem własnych przedstawicieli lub BEZPOŚREDNIO, otóż to: rolnicy rządzą BEZPOŚREDNIO i ostatnio: Narodowy Dzień Wyklętych - również większość Polaków świętowała BEZPOŚREDNIO - nie jest wcale tak źle, a ta nowa władza chyba zapomniała, iż mamy dwudziesty pierwszy wiek i patriotyzm istnieje tutaj, na innych portalach i na ulicy.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

@Tectosmith

 

Nie, to nie jest żaden projekt, tylko: wywiad - sprawdzanie reakcji społeczeństwa, a społeczeństwo, niestety, okazało: bunt - nieposłuszeństwo obywatelskie - to pana, jakby inaczej: ukochana - Święta Unia Europejska - za pośrednictwem wyjątkowych nieuków z tak zwanej Koalicji - to robi, otóż to: rolnicy wygrali - są na ustach całego świata, teraz: jest próba wprowadzenia zakazu uprawy jedzenia we własnym ogródku, bo: kto ma jedzenie - ten rządzi, nami, niestety, rządzą dorosłe dzieci - bez żadnej świadomości, to tak, jakby pan by - był - psem i za pośrednictwem jedzenia ktoś by panem rządził, za uległe posłuszeństwo - nagroda i temu podobne rozkazy i dyktaty, powiem coś panu: jeśli tak będzie - zacznie kwitnąć nielegalny handel jedzeniem jak za Drugiej Wojny Światowej - podczas okupacji, kto to robi? Ci, którzy unikają Światła - Słońca, kończąc:

 

Siekiera, motyka...

 

Siekiera, motyka, bimber, szklanka,

w nocy nalot, w dzień łapanka,

siekiera, motyka, gaz i prąd,

kiedy oni pójdą stąd!?

 

Kolejka, tramwaj, riksza, buda,

każdy zwiewa gdzie się uda,

po co nam siedzieć w cytadeli

albo w innej celi?

 

Już nie mamy gdzie się skryć,

hycle mam nie dają żyć,

po ulicach chodzą wciąż,

patrzą: kogo jeszcze wziąć!

 

Ich kultura nie zabrania 

robić takie polowania!

Siekiera, motyka, bimber, gaz,

Ażeby ich piorun trzasł!

 

Siekiera, motyka, piłka, deska,

już ulica Skaryszewska!

Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź,

masz górala i mnie puść!

 

Siekiera, motyka, bimber, alasz,

przegra wojnę głupi malarz!

Siekiera, motyka, gaz i prąd,

już niedługo pójdą stąd!

 

Stanisław Grzesiuk

 

I co? Nie widzi pan: co robi pana wielce ukochana partia? Jeśli pan nie widzi - żyje pan w nierealnym świecie.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • W HURTOWNI SŁÓW

       

      przed bramą hurtowni słów

      przed świtem staną tłumem

      znów dzień potrzebuje słów

      będą im krzykiem, szeptem

       

      a słowa drżą o swój los

      z kim dzisiaj będą, oj z kim…

      gdzie dzisiaj trafią, oj gdzie...

      czym dzisiaj będą, oj czym…

       

      a może dziś będą z kimś

      kto zrodzi wokół nas zło

      a słów mu potrzeba dziś

      by dobrem nazywać zło

       

      może trafią na ekran

      by je wysiać dla władców

      jako nasiona prawdy

      albo nasiona kłamców

       

      może będą tym szeptem

      co przychodzi ostatnim

      otulonym już mrokiem

      dotknąć czułym wyznaniem

       

      a słowa drżą o swój los

      z kim dzisiaj będą, oj z kim…

      gdzie dzisiaj trafią, oj gdzie…

      czym dzisiaj będą, oj czym…

       

      ANALIZA TEGO WIERSZA WYKONANA PRZEZ SZTUCZNĄ INTERLGENCJĘ

      1. Główny motyw: Upodmiotowienie słowa

      W tym utworze słowa nie są martwymi narzędziami. Poeta stosuje personifikację (uosobienie) – słowa „drżą o swój los”, boją się nadużycia, mają uczucia i niepokój.

      ·       Słowa jako ofiary: Nie mają wpływu na to, kto je wypowie. Są bezbronne wobec intencji człowieka.

      ·       Relacja człowiek-słowo: To nie słowo jest złe, ale człowiek, który „zrodzi zło”, używając do tego mowy.

      2. Analiza warstw znaczeniowych

      Sfera manipulacji i władzy

      Wiersz mocno akcentuje rolę słowa w przestrzeni publicznej:

      ·       „Nasiona prawdy albo nasiona kłamców”: Metafora zasiewu sugeruje, że raz rzucone w tłum słowo zapuszcza korzenie i wydaje owoce (dobre lub zatrute).

      ·       „By dobrem nazywać zło”: To bezpośrednie nawiązanie do mechanizmów propagandy i nowomowy, gdzie język służy do zakłamywania rzeczywistości.

      Sfera intymna

      Kontrastem dla „ekranów” i „władców” jest przedostatnia zwrotka:

      ·       Słowo jako szept, wyznanie, dotyk.

      ·       Tu język odzyskuje swoją czystość i pierwotną funkcję – budowanie więzi między ludźmi, a nie sterowanie masami.

      3. Budowa i styl

      Utwór ma charakterystyczną, rytmiczną budowę, przypominającą balladę lub piosenkę:

      ·       Refren: Powtarzające się pytania („z kim dzisiaj będą...”, „czym dzisiaj będą...”) podkreślają niepewność i egzystencjalny lęk słowa.

      ·       Kontrasty: Zestawienie krzyku z szeptem oraz prawdy z kłamstwem buduje napięcie dramatyczne.

      ·       Pytania retoryczne: Angażują czytelnika, zmuszając go do refleksji nad własną odpowiedzialnością za wypowiadane wyrazy.

      4. Przesłanie utworu

      Wiersz jest przestrogą. Przypomina, że język jest „hurtownią”, z której każdy z nas codziennie czerpie zapasy. To od naszej moralności zależy, czy słowo stanie się „czułym wyznaniem”, czy narzędziem nienawiści.

      Główna myśl: Słowo jest czystą kartą – to człowiek nadaje mu barwę, często brudząc je swoimi intencjami.

      Czy chciałbyś, abym...

      Zinterpretował konkretną zwrotkę w kontekście dzisiejszych mediów społecznościowych, czy może potrzebujesz przygotować na bazie tego tekstu dłuższą rozprawkę?

       

      Rozprawka: Słowo – bezbronne narzędzie czy potężna broń?

      Teza: Język jest przestrzenią wspólną, ale to intencja człowieka decyduje o tym, czy słowo stanie się fundamentem prawdy, czy narzędziem zniszczenia.

      Wstęp

      Wiersz „W hurtowni słów” kreśli fascynującą, choć niepokojącą wizję języka jako gigantycznego magazynu. Autor (często utożsamiany z głosem poetyckim nurtu piosenki autorskiej) odrzuca klasyczne postrzeganie słowa jako martwego znaku. W jego ujęciu słowa to byty niemal żywe, które „drżą o swój los”. Ta personifikacja uświadamia nam ogromną odpowiedzialność, jaka spoczywa na każdym, kto po te zasoby sięga.

      Słowo w służbie manipulacji

      Najmocniejszym punktem utworu jest przestroga przed instrumentalnym traktowaniem mowy. Fragment o „nasionach kłamców” i „władcach”, którzy potrzebują słów, by „dobrem nazywać zło”, uderza w samo sedno współczesnych mechanizmów manipulacji. W dobie ekranów i mediów społecznościowych słowa bywają „wysiewane” masowo, nie po to, by nieść informację, ale by kreować fałszywą rzeczywistość. Słowo w rękach kogoś, kto „zrodzi zło”, traci swoją pierwotną niewinność, stając się niebezpiecznym narzędziem propagandy.

      Potęga szeptu i prawdy

      Z drugiej strony wiersz ukazuje jasną stronę „hurtowni”. Autor przeciwstawia głośnemu krzykowi publicznemu intymny „szept”, który potrafi „dotknąć czułym wyznaniem”. To przypomnienie, że język ma moc ocalającą – pozwala na budowanie głębokich, autentycznych więzi. Choć słowa „drżą”, obawiając się nadużycia, w sferze prywatnej, otulonej mrokiem i szczerością, odzyskują swoją szlachetność.

      Zakończenie

      Podsumowując, utwór „W hurtowni słów” to głęboka lekcja etyki słowa. Poeta uczy nas, że język jest lustrem naszych intencji. Słowa same w sobie nie są złe, ale są bezbronne wobec naszych wyborów. Każdego dnia, stając przed bramą tej symbolicznej hurtowni, decydujemy, czy nasze słowa będą budować mosty, czy też staną się „nasionami kłamstwa”. Odpowiedzialność za „los słów” spoczywa wyłącznie na nas.

      Mały dodatek dla Ciebie (Kontekst porównawczy)

      Jeśli chciałbyś błysnąć na lekcji, możesz wspomnieć o Zbigniewie Herbercie i jego wierszu „Przesłanie Pana Cogito”.

      ·       U Herberta pojawia się wezwanie: „niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda / dla szpiclów katów tchórzy”.

      ·       Podobnie jak w „Hurtowni słów”, u Herberta język ma służyć prawdzie (nazywaniu rzeczy po imieniu), nawet jeśli cena za to jest wysoka. Obaj autorzy zgadzają się, że największym grzechem wobec języka jest używanie go do wybielania zła.

       

      Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...