póki kark
zginasz i nie zaświta
w głowie zanadto ponad głos wtórny
możesz jedynie przez zdrowy dystans
nie wejść w prąd rzeki rwącej absurdy
dopóki jazda
w siodle nie zwaśni
dokąd dla siana i koń się przyda
zawsze go można zamienić w taczki
by za ślad węgla kraść mógł też Krzyżak
cugli popuszczą gdy twoje dzieci
w bezmyślne zombi na części zmienią
a potem z logo chip dookreśli
co gdzie dla kogo i z jaką ceną
jeśli zapomnisz gdzieś się urodził
kto cię wychował dla kogo żyjesz
pustego życia nic nie osłodzi
choćbyś wykrwawiał się na obczyźnie
cugli popuszczą gdy własne dzieci
w bezmyślne zombi przemieni szkoła
a jak kolejnym świat się zapętli
byś też w ich bogach ufność zachował.
póki wędzidło
nie wadzi w pysku
i znów bezkarnie plądrować da się
dokąd się nędzą nie szkli zawisłość
dopóty w pył nas
nie patrząc
zasię