Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Als ich fortging

 

Als ich fortging war die Straße steil - kehr wieder um
Nimm an ihrem Kummer teil, mach sie heil
Als ich fortging war der Asphalt heiß - kehr wieder um
Red ihr aus um jeden Preis, was sie weiß


Nichts ist unendlich, so sieh das doch ein
Ich weiß, du willst unendlich sein - schwach und klein
Feuer brennt nieder, wenn′s keiner mehr nährt
Kenn ja selber, was dir heut widerfährt

Als ich fortging warn die arme leer - kehr wieder um
Mach's ihr leichter, einmal mehr, nicht so schwer
Als ich fortging, kam ein Wind, so schwach, warf mich nicht um
Unter ihrem Tränendach war ich schwach

Nichts ist unendlich, so sieh das doch ein
Ich weiß, du willst unendlich sein, schwach und klein
Nichts ist von Dauer, wenn′s keiner recht will
Auch die Trauer wird da sein, schwach und klein

 

 

 

Gdy odszedłem

 

Gdy odszedłem droga wiodła wzwyż – wróć jeszcze raz

Czarę trosk z nią w dłoniach dzierż, ulecz ból

Gdy odszedłem asfalt dymił się – wróć jeszcze raz

Skłoń by zapomniała znów, to co wie

 

Nic wiecznotrwałe, ogarnij tą myśl

Wiem, że niezmierności chcesz – kruchy złam

Niedokarmiony żar w lód zmieni się

Wiem co tobie dzieje się, bo to znam

 

Gdy odszedłem pustka biła z rąk – wróć jeszcze raz

I ponownie ulżyj jej, ciężar znieś

Gdy odszedłem wietrzyk słaby wiał – nie zwalił z nóg

Pod jej dachem pełnym łez byłem sam

 

Nic wiecznotrwałe, ogarnij tą myśl

Wiem, że niezmierności chcesz – kruchy złam

Nic nie na zawsze, gdy nie zechce nikt

Także smutek będzie tam, kruchy złam

 

Dirk Michaelis, Gisela Steineckert

Tłum. Marek Thomanek

20.12.2023

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 103. Nie jesteśmy cieniami (narrator: spiskowiec z Cyropolis)   1.   Wiem, że ściany słuchają — niech słyszą, że nie jestem niewolnikiem.   2.   W bramach, w stajniach, pod płachtą na targu zbieramy ludzi.   3.   Mówisz: „to tylko psy wojny”. Ale to psy, które wchodzą nam do domów.   4.   Ich odór zostaje w powietrzu — miesza się z naszym chlebem, z naszym snem.   5.   Król przyjdzie? Niech przyjdzie, niech zobaczy, co po nim zostanie.   6.   Ojcze, nauczyłeś mnie, że człowiek to coś więcej niż posłuszny cień.   7.   Rodzina to ciężar, ale też powód, żeby nie klękać.   8.   Wolność kosztuje. Niewola tylko rozkłada rachunek na lata.   cdn.
    • dużo mam czułości dla ciebie bracie jak do ludzi którzy trwają pomimo jak do drzew co nie wyrosły silne rzadko się rozumiemy ale to nieważne widziałem cię upokorzonego tyle razy nie potrafię ci pomóc ale wiedz jestem przy tobie nawet gdy o tym nie wiesz
    • @affAleż nie ma za co przepraszać, to ja przepraszam za off topa i że trza było niekumatemu 'wytłumoczyć" w czym rzecz. ;) Dziękuję, ciekawa opowieść. A jeszcze a'propos "Janosika". W dzieciństwie mieszkalem na Sadybie w Warszawie. Do sąsiadów z tej samej ulicy, często zaglądał główny odtwórca tej roli M. Perepeczko. Z pieluchą już nie latałem, więc pamiętam, że nigdy nie miał biedak spokoju. Pewnego dnia w lato, kiedy razem z gospodarzem, bez koszulek siedzieli w ogródku, tabun fanek o mało nie wtargnął  o nich do środka razem z ogrodzeniem :)) Również udanych i wesołych życzę.
    • @Radosław   Świetne! Często myślimy o marzeniach jako o czymś ulotnym, a tutaj mają one konkretną strukturę, wręcz fizyczny kształt, który pcha nas do przodu. Te "kosmicznie długie rękawy" robią genialne wrażenie.
    • Góry- zaspy śniegu. Na straży stoją bałwany i kukły. Czają się renifery… W słońcu stoi przejrzysty zamek, wiszą lodowe klejnoty. Słychać kucie… W pałacu mieszka również artysta.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...