Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Biologicznie to prosta sprawa
Wraz z biegiem lat
Albo wzrośnie rezygnacja
Albo narodzi się bajka
Na ogół splecione są
W linę, którą rozplącze jedynie
Tak rzadko już wtedy spotykana 
Miłość 

 

Już z łóżka wstać się nie chce 
Zapuścić myśli w przeszłości przestrzeń 
Łapiąc je bezsilnie po przebudzeniu 
Jak karp na gazecie skrzelami ruszając 
Marząc o wodzie wypełnionej powietrzem 

 

Już każdy ruch jest obliczony na korzyść 
Wypróżnić się trzeba, kaszę ugotować 
Lekarz wtedy mówi więcej ruchu panie 
Przybiera pan na wadze 

 

Ale ruszać się bez sensu gdy nikt cię nie odwiedza 
Odbijasz głos od ściany 
Tylko spokojnie leżąc 
Widzisz na niej złote łany zbóż 
Przechadzkę z białą dłonią w zaciszu 
Przegwiezdnego nieba 

 

Wstępują też sąsiedzi 
Sąsiad no zrób coś przecież 
Trawę skoś czasami 
Idź do kościoła 
Co tak sam tu robisz 
Na Wigilię przyjdź

 

Przyjdę 
Tylko coś muszę przemyśleć 


 

Edytowane przez tomass77 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@tomass77 Bardo podoba mi się ten wiersz: po otwierającym na temat "teoretycznym" wprowadzeniu, peel otwiera się czytelnikowi z rozbrajającą szczerością, w której, pomimo niełatwego prekazu., nie brakuje dodajacej otuchy poezji. Serdecznie pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz Dziękuje pięknie:) @Berenika97 Bereniko wielkie dzięki:):)
    • Skołujmy coś, ktoś i któreś razem i w porozumieniu, my siłą rzeczy i okoliczności jeszcze nie skołowani. Kilka koła ekstra i jakoś tak świat i milszy i weselszy i przyjemniejszy, a nawet łagodniejszy. Fura, skóra i komóra za sporo koła i no no jakoś piękniej i ciekawiej potoczy się nam ten świat :)   Warszawa – Stegny, 30.01.2026r.
    • Mundur wiele fascynuje męską siłę zaraz czujesz, bezpieczeństwo i porządek scementuje taki związek. Tajemnicą nie jest żadną, będziesz robić za podwładną.  
    • Znowu sięgam po długopis, jak po jedyną rzecz, która mnie jeszcze nie ucisza.   Jego słowa nie płyną - one osiadają - brudne jak popiół po czymś, co kiedyś było światłem. Chciałabym mu je oddać - wszystkie naraz, niechby rozdarły powietrze, niechby wreszcie przestały rozrywać mnie. Ale gdy otwieram usta, widzę jego pewność - że jestem już tylko przeczytaną księgą. I wtedy język zamiera - jakby znał już wynik rozmowy. Nawet gdyby słowa wyszły z gardła, pełzłyby powoli, ostrożnie jak ranne zwierze to i tak umarłyby po drodze. On już mnie nie słyszy - może nigdy nie słyszał. Piszę więc tutaj, na kartkach, które nie odpowiedzą, nie zranią, nie odwrócą się plecami. To nie jest list, który ma przeczytać. To list, który pozwala mi oddychać.
    • Dla lepszego efektu wersja audio:     gdybyś do mnie dzisiaj przyszła w drzwi cichutko zapukała z ciała dusza by mi wyszła razem z sercem – dusza cała   gdybyś zadzwoniła – tak niespodzianie serca drżenie – – – chyba albo nerwów załamanie co za rogiem na mnie dyba   gdybyś napisała list krótki jak radosny byłbym – w niebie i nie piłbym dzisiaj wódki tylko, i tylko dla Ciebie   gdybym na ulicy Ciebie spotkał wśród ludzi – uśmiechniętą to jak diabła bym napotkał co czyha na duszę mą przeklętą   gdybyśmy się już nigdy nie widzieli oczu swoich, ich błysku i smutku… cóż by ludzie powiedzieli nie dla ciebie ona ludku   i ja z nimi jestem w zgodzie bo choć serce ogniem płonie to w cierpienia brodzę wodzie i powoli w cierpieniu tonie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...