Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

W kilku zdaniach - prosto w oczy!!!


Rekomendowane odpowiedzi

Ustawa wiatrakowa. Premier Morawiecki: Zapach lobbingu unosi się w powietrzu.
 
źródło:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

~~
Zapach lobbingu na rzecz fotowoltaiki w gęstej atmosferze środowiska Prawa i Sprawiedliwości aż bije po nozdrzach, lecz do kieszeni wpływowych polityków tej partii.
Dlatego też tak niewygodną jest "ustawa wiatrakowa", odbierająca klientelę tejże fotowoltaice.
A przecież fotowoltaika jest o wiele bardziej niebezpieczna od energetyki wiatrowej ..
 
źródło:
 
Obecny rząd zasłynął jako zagorzały przeciwnik wiatraków na lądzie i skutecznie zablokował nowe projekty w tym sektorze.
Z powodzeniem natomiast rozruszał energetykę słoneczną. Boom na fotowoltaikę był jednak tak duży, że niewydolne sieci energetyczne szybko się zapchały.
~~
Edytowane przez bronmus45
linki do źródeł (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Odnoszę się do powyższego, moim zdaniem nie chodzi o politykę, tylko technikę i jej wydajność. Ekonomia sama za siebie mówi.
Wyssam teraz z palca, pewni ci wszyscy łącznie z Tuskiem politycy nie mają ani jednej mini elektrowni, a dyrektywa unijna jest jasna, don kichoteria, a lobbing był i będzie. W sejmie jest nawet ława dla lobbystów. Mam też zastrzeżenia co do uczciwości tych stwierdzeń, zablokował które ustawy w tej kwestii i dlaczego?
Twierdzenia należy podpierać faktami.

Tu trochę o lobbystach w gazecie Rzeczypospolita, jak to się stało, że nagle mają tyle do powiedzenia?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Po pierwsze odniosłem się do ustawy wiatrakowej
Po drugie ów fakt jest cały czas zgodny z konstytucją
Po trzecie piszę o też o lobbystach, wg. ustawy każdy kontakt polityka z kiś takim jest odnotowany, jakie masz oprócz zapachu dowody?
Po czwarte dlaczego jest zagorzałym przeciwnikiem wiatraków na lądzie? na wodzie nie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ,,Dopóki walczysz, jesteś  zwycięscą ,, Św. Augustyn    stanąłeś nad przepaścią  na progu nieskończoności  nie widać światła  pogrąża ciemność  pochłania bezsilność    walcz o siebie zaufaj sobie Bogu  białe róże uśmiechają się z Ołtarza    pomoc jest w pobliżu  zawsze  nie wybieraj zła  nigdy  światła nie trzeba szukać   jest w nas to dar  wystarczy wierzyć  zaufać Bogu Jezu ufam Tobie    9.2024  andrew Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci 
    • Poczułam, że robi mi się trochę przykro. Popatrzyłam na niego, specjalnie powoli odwracając głowę.    - Jak to "za łatwo"? - powtórzyłam po nim, też celowo wolno i celowo cicho. - Cały ten ostatni czas jest dla mnie trudny: smutny i przykry. Przecież widziałeś, że płakałam... Widziałeś! A teraz mówisz mi takie słowa?... Przedtem też nie było mi łatwo, cały czas tam w Grecji gryzłam się z myślami! Czego naprawdę chcesz ode mnie... czy to wszystko na poważnie... czy to w ogóle ma sens! Znając ciebie, jestem pewna, że ma, na pewno wszystko przemyślałeś i poukładałeś sobie w głowie, łącząc w całość z uczuciami... Ale to ty... Ty! A ja? Ja? Co ze mną? Może powinnam o to nie pytać, być pewną, bo przecież trudno, abyś myśląc i sobie nas układając, pominął mnie albo przeoczył! Ale zawsze cień wątpliwości zostaje... obawy... poważne, w końcu czy znam cię do końca? Nie chcę się zawieść! Ani ciebie, bo ty też nie znasz mnie całej...     Słuchał. Milczał. Jak dla mnie teraz, rozemocjonowanej, trochę zbyt długo.    - Michał! - gwałtownie obróciłam się cała ku niemu i chwyciłam go za ramiona. - Odezwij się! Nie milcz, powiedz coś! Powiedz, że mówiłeś wtedy szczerze! Potwierdź, proszę... Błagam cię! Nie powinnam, wiem! Ale... ale... - poczułam, że czerwienię się, a mój oddech przyśpiesza jeszcze bardziej - zbyt wiele dla mnie znaczysz... mnie też zależy na tobie! Wiem, przez moje nie odzywanie się mogłeś nabrać wątpliwości! Ale...    Gdy podniosłam opuszczony przed chwilą wzrok, w jego oczach zobaczyłam to samo, co wydało mi się wcześniej, że widziałam. Spokój. Zdecydowanie. Pewność podjętej decyzji. Pewność siebie i pewność uczuć. Odetchnęłam, wewnętrznie i słyszalnie zarazem. To, co zobaczyłam w jego spojrzeniu, dodało mi spokoju. Przeważyło. Spokojniejsza uśmiechnęłam się, zapominając o rozterkach. I o łzach.    - Michał... - wolniutko zbliżyłam wargi do jego warg.      Hotel Ranweli, Waikkal, 27. Września 2024                            Koniec
    • @poezja.tanczy cieszę się - czyli spełnił zadanie :) Dziękuję za miły komentarz!  Pozdrawiam! :)
    • @violetta   A co teraz, proszę łaskawej pani, kolejny w tym roku - na Chmielnej - niewypał, otóż to: w tym roku znaleziono, około: 782 niewypałów, niech pani policzy - ile lat minęło od Drugiej Wojny Światowej.   Łukasz Jasiński 
    • @Marek.zak1 dokładnie tak - uśmiechy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...