Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Można po przeczytaniu tego wzruszającego wiersza pomyśleć, że samotność to ciężka choroba i chyba tak jest.

 

A na lżejszą nutę:

nocą w twoich dłoniach będę

świtem się rozpłynę... 

 

Te dwa wersy przypomniały mi staropolską zasadę: rozsądny kochanek opuszcza komnatę wybranki dopiero o świcie, aby nie budzić domowników.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@staszeko ..słuszne przypomienie-:)Właśnie mam okazję uczestniczyć w procesie renowacji kamienicy z 1904 roku .Rzeczywiście pokój pana (z nazwy chłopina

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

) był przy wejściu do „mieszkania „….i przy pokoju służącej(„Panny od wszystkiego”)….w głębi dopiero sypialnia małżenska i 6:7 pokoi…..wszystko za tzw kotarą w 4 ścianach.

@Bożena De-Tre Pytanie:komu żyło się najlepiej.

Opublikowano

@Bożena De-Tre Kamienica rzeczywiście samotna dlugie lata była odbiło się to na jej zdrowiu ,ale już „ wraca zza światów”.Żyje szczęśliwie zdala od tłumu,,, zaprzyjażniłam się z Nią.Jest kulturalna i elegancka  ale nie zadufana.Przjazna do ludzi..zapomniała o bólu? Spaliła pamiątki!Trwa!Pozdr.

Opublikowano

@staszeko Nie dziękuję.Nie zawsze pod zgniłą podłogą spotka się po prostu perłę.Tu była i uznałam to za znak-:)Wszystkich ruin nie dżwigniesz bo sam z czasem zostaniesz ruiną

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Moje motto na te miesiące-:)Ale właśnie Twoje „ intratne” słowo podkręciło mnie do napisania sonetu o Dumnej 11.Dzięki za słowo i chęci..poświęcony czas.Pozdr.

@Bożena De-Tre Skoro „ dumnej Pini życie zdarzyło się i przetrwalato 11 też wykorzystała szansę…..

Opublikowano

@staszeko interesujące podsumowanie. Swoją drogą nie znałam tego powiedzenia :) ale faktycznie przejawia się w nim bardzo rozsądne podejście do tematu. 

A co do samotności to jest trochę tak, że jak mamy za czym/za kim tęsknić to samotność odczuwamy się podwójnie. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Z tą samotnością nie jest jeszcze tak źle w młodym wieku, kiedy może być inspirująca i twórcza, ale samotność to również izolacja, ograniczony kontakt z ludźmi, brak normalnej komunikacji, a natura ma to do siebie, że wyłącza nieużywane funkcje, dlatego ludzi samotnych starość dopada wcześniej i prędzej umierają. Na szczęście można złagodzić efekt biorąc pod opiekę psa, kota lub innego zwierzaka.

  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miasto mam u stóp patrzy na mnie z czułością wypłycam oddech próbując objąć każdy uliczny kamień każdy podmuch wiatru wszystkich przechodniów szukam domu w sobie plączę nici które łączą mnie ze światem zło jest bliżej niż kiedykolwiek a mimo to staję się przezroczysty i nietykalny otulony znajomymi dźwiękami szczekaniem psa radosnymi krzykami bawiących się dzieci widzę jak horyzont zbliża się nieuchronnie i już wiem że dopełnił się czas                                                     na Golgocie
    • @hania kluseczka To mocny, gorzki wiersz o samotności i autoironicznym rozliczeniu się z własnym narcyzmem. Genialny jest koniec - boty internetowe jako towarzysze tańca narcyza to współczesna wersja odbicia w wodzie. Bardzo mi się podoba (chyba znam takich) :) Pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        :) doskonale rozumiem…ale ja je uwielbiam:)  emocje :)  doskonały wiersz :)       
    • @Berenika97   wiersz jest poetyckim traktatem o nierozwiązywalnym konflikcie między racjonalnym Ja a nieokiełznaną siłą emocji, która stanowi jednocześnie źródło cierpienia i niezbędny element autentycznej egzystencji. traktuje emocje nie jako stany podmiotu, ale jako autonomiczne, zewnętrzne byty. fenomenologicznie opisuje natychmiastowe doświadczenie bycia człowiekiem, nacechowane niepokojem i radykalną zmiennością. jezyk wiersza "Intruzi" jest nie tylko trafny filozoficznie, ale przede wszystkim niezwykle plastyczny i sensoryczny, co potęguje jego oddziaływanie. osiąga ten efekt, ponieważ nie opisuje emocji, lecz działania i konsekwencje tych emocji na materię i ciało podmiotu. to sprawia, że wiersz jest bardzo ożywiony i łatwy do wyobrażenia.     Bereniko.   Twój wiersz to śliczna poezja :)      
    • @GosławaTo piękny wiersz, bardzo poruszający, intymny.Jest jak studium granicy. Granicy wytrzymałości (złamana trzcina), granicy pór roku, ale przede wszystkim granicy własnego "ja". Jest tu ten moment, w którym miłość lub przywiązanie stają się zagrożeniem dla istnienia, a jedynym ratunkiem jest postawienie bariery ("nie podchodź"). Jest w tym tekście smutek, ale jest też ogromna siła decyzji. Najbardziej podoba mi się ostatnie zdanie: „nie chcę już być bardziej twoja” - brzmi  jak akt ratowania własnego życia i tożsamości. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...