Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@error_erros Nie wiem dlaczego, ale stopniem skomplikowania zaczynasz tutaj przypominać Norwida. Tak, to komplement, a teraz czas na autystyczną analizę.

 

W pierwszej zwrotce podmiot liryczny wyraża tęsknotę. Naprawdę widać, że tęskni bardzo i nawet wiatr jest zbyt słaby, żeby udźwignąć... Właśnie, żeby udźwignąć co? Myśli, ale:

  • czy są to myśli peela?
  • czy może tekst ostatniej linijki, pierwszej zwrotki ma wybrzmiewać: By dźwignąć więcej niż uważa, że mógłby.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Perfidia! Tak bardzo stęskniony peel pragnie odegrać się na osobie, za którą tęskni. Tylko dlaczego? Być może jest tutaj jakieś niedopowiedzenie, którego nie widzę. Czy osoba, która odeszła od peela, zraniła go w jakiś sposób?

 

Świetny wiesz, ponieważ daje mocno do myślenia na temat samej tylko fabuły, a co dopiero głębii. :)

PS: No i tytuł, którego samo przeczytanie brzmi jak groźba.

 

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Głowiłem się nad tą niejasnością długo. Chodziło mi pierwotnie o uniesienie myśli peela, ale zostawiłem tak, jak jest, bo druga opcja, którą zresztą sam wziąłeś pod uwagę, również ma sens. Niech sobie każdy czyta, jak mu wygodnie.

 

No, trochę perfidia :P Tytuł jest agresywny, ostatni wers również, bo stanowi bezpośrednie nawiązanie do tytułu. Ale spójrz nieco inaczej na to, co jest pomiędzy nimi. To niekoniecznie jest chęć odegrania się. To może być desperacka potrzeba poczucia, że ta druga osoba również tęskni - że po obu stronach tego muru milczenia są osoby, którym brak siebie doskwiera.

 

Jestem zakłopotany tym, że znowu wstawiam jakieś krótkie wierszydło, a ktoś się nad nim pochyla z taką uwagą... :P

Dziękuję!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czyli obie opcje pasują. Super.

 

Takie postępowanie to już w zasadzie całkowity brak logiki. Tęsknię za tobą, ale będę perfidny, ponieważ ty na pewno tęsknisz za mną i na moją perfidię odpowiesz. Tym bardziej bym nie odpowiadał, bo pachnie mi to toksyczną relacją. :)

 

Takie w sumie to trochę nieadekwatne, bo powinieneś się cieszyć. Piszesz krótko, ale bardzo, ale to bardzo treściwie. Każdy wers niesie jakieś przemyślenia i to mi się niezmiernie podoba.

 

Opublikowano

I cóż z kartek zapisanych,
Gdy na oknie mróz maluje,
Cudaczne wzory pisanek,

Myśli malowane moje.

Słońce kończy ten spektakl,
Fraktalnych poruszeń - myśli,
Do tych, którym słów brakuje,
Ulotne, zwiewne - szczęśliwe

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Patrzysz na peela trochę inaczej niż ja. Nie oceniałbym go tak surowo. On po prostu tęskni za poczuciem, że jeszcze jakieś myśli o nim się ostały w głowie tamtej osoby. Toksyczna relacja, tak? Znajdź mi mój wierszyk, który jest o miłości pozbawionej toksycznego pierwiastka :P No dobra, może ze trzy wiersze byś znalazł, ale napisałem ich setki xD

 

Oczywiście, że się cieszę! Po prostu w kontekście tego wierszyka nie spodziewałem się raczej jakiejś większej uwagi od czytelników ;>

Proszę zaprzestać sabotowania pesymizmu w moich wierszykach! xD

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chyba rozumiem. Twój peel chce wzbudzić emocje po tamtej stronie i jest już tak zdesperowany, że nie jest ważne jakiego typu takowe będą. 

 

Przez brak czasu, nie podejmę wyzwania, więc musisz mi wybaczyć, choć zapewne nie jest to problem NP-zupełny. :)

 

No, jak widać los bywa przewrotny, również w pozytywnym tej frazy znaczeniu :)

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Musisz złożyć donos do admina z zawiadomieniem, że tytuł i puenta w moim wierszyku Ci się nie podoba, wtedy admin zamyka całe forum do czasu aż nie usunę tego, co Ci się nie podoba i nie przeproszę na kolanach, że ośmieliłem się napisać coś niefajnego. Jeśli tego nie zrobię w ciągu doby, czeka mnie krzesło elektryczne. Miej litość, przemyśl to jeszcze :P

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Brakuje tylko w wierszu wzmianki o tym, że peel stoi nocą na deszczu w prochowcu, kapeluszu i z papierosem w ustach ;D

Ale czad! Zawsze chciałem w jakimś wierszu zbudować klimat noir, ale w życiu bym nie przypuszczał, że akurat w tym ktoś się go dopatrzy ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wracaliśmy jakąś szeroką ulicą, to mogła być Krakowska albo Starowiślna. Zjeżdżające do centrum tramwaje stukotały miarowo o szyny, aż przypominałem sobie czasy, kiedy jako dziecko jeździłem przedziałowymi pociągami i zasypiałem, słuchając jednostajnych uderzeń w przerwy między szynami. Musiałem udawać trzeźwiejszego niż byłem, bo wiem, że alkohol faktycznie działa na mnie usypiająco, a przecież nie szedłem do niej się tylko przespać.  Faktycznie, nie miałem predyspozycji na alkoholika. Wydaje mi się, że to w głównej mierze otoczka alkoholu, miejsce i czas, powodują, że czuję się pijany, że mógłbym upijać się samym przebywaniem wśród innych, faktycznie pod wpływem, i przez osmozę czerpać ich entuzjazm. Przy okazji zaoszczędziłbym na tym parę dyszek. Czy to oznacza, że nawet uciekając się do używek, człowiek nadal zmuszony jest tylko szczęście udawać? Może, ale to chyba trochę przykre. Nie pamiętam jej perfum, nie pamiętam jej głosu, ale przede wszystkim pamiętam kroki - kroki ginące w gwarze centrum i te zdwojone w ciasnych uliczkach, jej, z twardym hukiem obcasa, i moje, wtórujące w niższych oktawach. To może być właśnie powracająca melodia, kroki - niecelowo stworzony motyw, który ma spinać te wszystkie wydarzenia w jakąś logiczną całość. Powoli dochodzę do wniosku, że może nawet ze sobą nie rozmawialiśmy (byłoby to chyba trochę bardziej romantyczne - nie sztuką jest kochać kogoś za to co mówi, tym bardziej krasomówcę, a za takiego się właśnie uznałem). Podobno jesteśmy więźniami naszej formy, jedyny sposób w jaki człowiek może istnieć poza samym sobą, to przez wyobrażenia jakie mają o nas inni ludzie, a jedyny sposób w jaki na to wpływamy to słowa. Mogłoby się wydawać, że człowiek może istnieć jedynie w słowach, że może niekoniecznie jego dusza per se, ale jej forma są trzymane w ryzach trzydziestu liter alfabetu, ale osobiście pokładam nadzieję w tym, że miłość bezwarunkowa, od pierwszego wejrzenia, udowadnia, że wcale tak nie jest. Miłość od pierwszego wejrzenia to zauroczenie samą formą, lub samą treścią, ale formy są powtarzalne, a miłość naiwnie wyjątkowa, a więc musi być to jedno z niewielu, o ile nie jedyne, okienko na człowieka, nieograniczone tej formy jarzmem. Oczywiście nie sugeruję, że ta dzisiejsza miłość była miłością, to chyba było te czyste zauroczenie formą, co jest wobec niej brutalnym stwierdzeniem, w końcu nikt nie chce być niewyjątkowy, ale na szczęście ona nie musi o niczym wiedzieć. Chyba, że zdąży jeszcze do mnie zadzwonić. Myślę, że powiedziałbym jej wszystko.   Kolejne budynki akademii mijały mnie w ślimaczym tempie, a ja czułem, jakbym odbywał jakiś relaksacyjny spływ kajakowy po spokojnym, rozgrzanym letnim słońcem strumieniu, gdzie wydział fizyki to moje Loreley, a Ren to oczywiście ulica Reymonta.  Kiedy kończy się dobrą książkę lub film, nagłe rozleniwienie fabuły, moment w którym po wielu przygodach główny bohater wraca do swojego rodzinnego Shire, aby siedzieć na fotelu w ogrodzie i popijać mleko, wspominać stare czasy, żyć długo i szczęśliwie, lub chociaż umrzeć, stawia się w dziwnym kontraście do całej reszty pokonanej fabuły. Nagle wszystkie smoki, księżniczki, walki na miecze i słowa, nowo rozlane krainy i nowo poznani ludzie - to wszystko znika tak szybko jak się zaczęło, tylnia okładka opada z tym samym impetem, o ile nie większym, z którym otworzyła się przednia. Ciężko to zaakceptować, w sercu czuć jakąś bezkształtną wyrwę i zdziwienie - jak to jest możliwe, że istnieją tygodnie, w których dzieją się dziesięciolecia, i dziesięciolecia, w których nie dzieje się nic. Prowadzi to do uczucia nazwanego kacem, kary wymierzonej w życie osoby, której udało się zachłysnąć światem pełniejszym od tego, co jest ona w stanie przetrawić. Nie myślę tutaj o moich minionych podbojach, o pustce po nich, nie, katzenjammer uznałem za oficjalny hymn mojego życia, zidentyfikowałem go jako zimną rękę melancholii, ściskającą moje serce, za wieczne nienasycenie, ale nie jedno z tych zmuszających człowieka do sięgania po więcej, ponieważ niewymierzone w żaden konkretny punkt. Nie znam się na medycynie, ale wiem, że niespokoje serca czuję w gardle, a strach w brzuchu. Wiem, że długo niewypowiadane słowa zaczynają palić gardło jak przełknięty kieliszek wódki. Dlatego za naturalną kontynuację “mdłości życia” Sartre’go, uznałem mojego kaca. Przede mną stanęły drzwi domu studenckiego “Itaka”, a nazwa akademika na wejściu mrugnęła z porozumiewawczym uśmiechem. @yfgfd123 jest to końcówka tekstu, który wrzucałem tutaj wcześniej. Mam nadzieję, że tekst może się obronić nawet bez zaglądania wstecz.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka   Słońce ma dwa końce  Gdy daleko - ogrzewa Gdy blisko - zostajesz iskrą  - takie moje krótkie zwoje

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @leszek piotr laskowski Myślę, że każdy człowiek przechodzi przez ten etap. Zacytuję zasadę: "„Zmień najpierw siebie, jeśli chcesz zmienić innych."  Tytuł wiersza to otwarte drzwi do spełnionych marzeń.    Pozdrawiam.
    • Co do krotności, wiadomo, są różne teorie :-) Mnie się podoba teoria eonów, bo wolałbym, na zasadzie prawa do błędów i wypaczeń raczej kilka razy niż raz. A póki boli, to daje nam pewność że żyjemy,  o co w czasach wszechobecnej podróby made by AI jest coraz trudniej :-) 
    • @Migrena Jeju, dziękuję za tak ładny komentarz! :) Miło za przywołanie Leśmiana i za słowa o poezji w poezji. Bardzo bardzo mnie cieszy twój odbiór :) Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...