Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tur to zwierzę już wymarłe.

Tur to już jest martwy stwór.

Chociaż wcale nie był karłem,

to go nie ocalił bór.

Próżno szukać za turniami,

czujność mieć przy każdej z tur.

Tur to zwierzę już wymarłe.

Tur to jest już martwy stwór.

Martwa też litera tura,

gdy o nazewnictwo spór,

lecz genetyk, z głośnym hura

cofnąć może turczy pomór.

Lecz co cofnie niepoczytność?

I złamanie wszelkich piór?

Wiersz ogłasza już wymarłość

I odchodzi, mrucząc, "Czcibór".

 

* Utwór z tomiku "Perunochrony". Zazwyczaj umieszczam nowe teksty

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Świetny! Rozumiem, że wiersz już zastały i zabetonowany, ale wydaje mi się, że w tym powyżej sam mór (taki z niby bykiem) by wystarczył :)

 

Pozdrawiam :)

era tura już skończona

żubr króluje na salonach

w dobrym klubie przy kominku

pośród wielu innych drinków

 

:)

 

 

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Dzięki za reakcję i fajne komentarze.

 

Z tym wskrzeszaniem gatunków to sprawa śliska, np. mamut ma powstać "z martwych" po znalezieniu DNA w syberyjskiej zmarzlinie. Ale... Nie ma już dla niego miejsca w ekosystemie! Warunki naturalne się za bardzo zmieniły.

 

Niemniej tematyka fascynująca, no i inspirująca!

 

Pozdrawiam.

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

W samo sedno: kiedyś człowiek oczytany - używał elokwencji i erudycji w bezpośredniej rozmowie - to świadczyło o inteligencji, a dziś? Jest na odwrót: ćwierćinteligenci i wtórni analfabeci uważają, iż jak czytają książki, to: należą do elity intelektualnej, tymczasem - co czytają? Martwą literaturę, poziom filozoficzny, kulturalny i poligraficzny zszedł na psy - wszystko ma otoczkę komercyjną, niech pan uważa: tutaj też są pułapki - będą próbować wciągnąć pana w "modę" i "gusta", byle pan nie myślał samodzielnie i krytycznie.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
    • @jjzielezinski   Niewidzialny   Jestem najskromniejszy, najcichszy. Nie było mnie widać i nie ma.   Zrodzon z obcej matki. Ilu nas było, drogi bracie, w cieniu dowództwa?   Tamten czas nas nie kochał. Przetrwałem trzydzieści trzy warty, patrząc, jak gasną kolejne baony.   Jam uciekł z transportu, jam walczył do końca, jam padał żywy.   Pod gradem kul udawałem trupa, żeby się jeszcze na coś przydać.   Jestem niepopularny. Mówią, że mam spróchniałe korzenie. Matka odeszła za wcześnie. Przyszła Polska. Zrozum, że to nie była moja matka!   Poszedłem walczyć, żeby cokolwiek ocalić. Że krew była niemiecka? Tego wyboru nie miałem.   Potem byłem cichutki, najcichszy. Nigdy nie nagrodzono mnie miłością.   W kraju stałem się banitą, do końca obcym, niezaakceptowanym.   Cisza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...