Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@sowa

 

Ekstremalny - perfekcjonista, pan to nawet w wojsku nie był - przed Komisją Wojskową trzeba się rozbierać do gołej pupy i wystawiać ją, pan by pewnie był czerwony jak burak, dlatego też: nie przyjmują do wojska chorych psychicznie i tych, którzy mają niskie poczucie własnej wartości.

 

Łukasz Jasiński 

 

@violetta

 

Jeszcze raz, kochanie, otóż to: 42 lata, wzrost: 176 cm, waga: 76 kg, zapewniam: nie jestem zboczeńcem - uwielbiam seks oralny, analny i witalny, uwielbiam własne Ciało i Umysł i Duszę - CUD, a zresztą: w Biblii jest napisane, iż Adaś i Ewunia - żyli sobie nago w Świętym Gaju, pardon: Raju, tylko człowiek zdrowy akceptuje sam siebie, póki żadna dziewczyna mnie nie chce, to: oglądam sobie filmy dla dorosłych, kończąc: tylko osoby z wynaturzeniami seksualnymi i rozdwojoną osobowością (zboki) - unikają rozmów na temat seksu.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Jeśli chodzi o osoby z wrodzoną niepełnosprawnością - one też potrafią być bardzo zazdrosne, niemiłe i agresywne, miałem kiedyś kolegę w szkole podstawowej - głuchego i niepełnosprawnego fizycznie - chodził jak rak, tak: miał chore nogi - zniekształcone, a za to był bardzo bogaty i na każdym kroku się chwalił i w pewnym momencie wszyscy mieli już go zwyczajnie dość - włącznie z nauczycielami, oczywiście: kapuś - zawsze dzwonił po tatusia... Dla jasności:

 

- osoba głucha - osoba od urodzenia niesłyszącą,

- osoba głuchoniema - osoba od urodzenia niesłyszącą i niema,

- osoba niesłyszącą - osoba słyszącą, która utraciła słuch

 

i tyle na dziś...

 

Łukasz Jasiński 

 

@violetta

 

Nie, kochanie, nie: ten temat jest raz na zawsze zamknięty i do nikogo nie startuję, wręcz przeciwnie: to do mnie startują jak Kasia z własnymi dzieciakami i Joanna - rozwódka, inaczej: skorzystały z życia i życie im się znudziło i teraz chcą wrócić do mnie z własnym bagażem doświadczeń - problemami, które - ja miałbym rozwiązywać - cudze problemy? Nie, kochanie, jak dobrze pójdzie, to: na wiosnę zacznę chodzić do legalnej Agencji Towarzyskiej, im starsze wino, tym: smaczniejsze, kończąc: nikogo już tutaj nie szukam i żadnej dziewczyny już nie chcę, po prostu: piszę, komentuję i czytam - do tego mam święte prawo, teraz: robię obiad i miłego popołudnia.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Jeśli chodzi o Szczodre Gody, to: nie obchodzę świąt bożonarodzeniowych, tylko: Szczodre Gody - sama sprawdź na Wikipedii, jeśli chodzi o moje byłe, to:

 

- szkoła podstawowa - Sylwia i Małgosia,

- liceum zawodowe - Ewelina i Kasia,

- zakład pracy chronionej - Paulina i Anna,

- archiwum akt nowych - nic a nic,

- narodowy klub libertyński - uprawiałem seks z każdą, która tego chciała, oczywiście: z prezerwatywami

 

i wszystkie dziewczyny, które wymieniłem z imienia - odeszły ode mnie bez słowa, sama jesteś dziewczyną, więc: powiedz mi - dlaczego?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Na ten temat nie będę już rozmawiał, bo: ile razy można wiercić, wiercić i wiercić to samo w koło? Nie, nieprawda, sama mi zaproponowałaś, abym nawiązał kontakt z jakąś "byłą", dlaczego? Bo próbujesz mnie wciągnąć w środowisko hien cmentarnych, energetycznych pasożytów i dwunożnych ssaków agresywnych - zawrócić kota ogonem, oczywiście: wy tym światem nie rządzicie - wy nie umiecie rządzić, wy: chcecie z tego świata korzystać i mieć same przyjemności - być niewolnikami, otóż to: podałem numer telefonu - SMS-a i w czym problem napisać do mnie i umówić się na seks? Właśnie, o to chodzi: to wy macie problem ze mną jako dziewczyny, a nie ja, gdybym miał problem - nie rozmawiałbym z tobą, proste i logiczne? Proszę nie kombinować: jesteś wolnym człowiekiem i wybór należy do ciebie, jeśli twój świat polega na obserwacji - mordobiciu dwóch samców o samicę, to:

 

- Puknij się w pusty łeb bez rozumu!

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@sowa

 

Kurdupel, ale za to silny psychicznie i energetyczny i nie taki cham i tchórz jak ty, jesteś tylko odważny wobec słabszych, gdybym nie został bezprawnie wyrzucony na warszawską kostkę brukową i nie musiałbym walczyć o przetrwanie - miałbym dużo więcej siły, wiesz, że mam pistolet i w samoobronie mogę ci rozwalić łeb? Zresztą, gdybyś został wyrzucony tak jak ja - po trzech dniach byłbyś trupem - nie dałbyś sobie rady, a na Komisji Wojskowej byłem dwa razy i dwa razy otrzymałem kategorię "D", mogą mnie wezwać trzeci raz, ty, jako osoba słyszącą - powinneś się wstydzić, spadaj stąd!

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@sowa

 

I o mnie też gówno wiesz, bo: jesteś analfabetą - nie umiesz czytać i pisać, jesteś antypatyczny, egoistyczny i narcystyczny, jesteś jak kalka - wszystko mechanicznie non stop powtarzasz - nie myślisz samodzielnie, pytanie: kto stoi za twoimi plecami i do ucha ci szepce? Solidarność kobieca? Anonimowi sponsorzy? Sztuczna inteligencja? Czarna mafia? Kto!? Przyznaj się wreszcie! Zrozum, dzieciaku, aby przetrwać - założyłem konto na Facebooku, tutaj i Datezone, inaczej: już dawno bym nie żył, a ty? W jakim celu założyłeś tutaj konto? W celu robienia sobie drwin z innych ludzi jak Mefistofeles? Wiesz, jest bardzo piękne polskie przysłowie: "Wysoki jak brzoza i głupi jak koza!"

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Mechanicyzm - pogląd wywodzący się z szesnastowiecznej filozofii przyrody, zgodnie z którym natura jest zbudowana jak mechanizm, jest zbiorem materialnych elementów w ruchu, a ich zachowania wyjaśnia mechanika, to nic innego jak połączenie redukcjonizmu, determinizmu i materializmu. Pionierami mechanicyzmu byli w szesnastym wieku David van Goorle, Sebastian Basso, Galileusz, Walter Warner i Nicholas Hill, ich koncepcje były niespójne i nie tworzyły systematycznej całości. Mechanicyzm znalazł też specyficzne odzwierciedlenie w filozofii umysłu, od Kartezjusza pochodzi klasyczne sformułowanie idei dualizmu psychofizycznego, zgodnie z którą materia i duch stanowią dwie, zasadniczo odmienne substancje i dyskusja ta powróciła w dwudziestym wieku w postaci - dyskusji - o sztucznej inteligencji.

 

Źródło: Wikipedia 

 

Komentarz odautorski - moi Drodzy Czytelnicy, idiota to z języka greckiego - człowiek myślący, a więc: otrzymałem komplement od jakiegoś tam ptaka - Sowy (nie naruszając godności osobistej nocnego ptaka drapieżnego - sowy), powyżej wkleiłem z Wikipedii krótkie wyjaśnienie na czym polega myślenie mechaniczne - podkreślania moje, wnioski są następujące: myślenie mechaniczne to lekkie upośledzenie umysłowe, brak samodzielnego myślenia, wtórny analfabetyzm, megalomania, nonszalancja, naśladownictwo, niewolnictwo społeczne, gospodarcze i kulturalne i pasożytnictwo.

 

Nie jest żadnym wstydem korzystać z Wikipedii, wstydem jest, iż w dwudziestym pierwszym wieku są jeszcze ludzie, którzy kradną książki - jak komornik sądowy Olga Rogalska-Karakula, inaczej bym korzystał z "Wielkiego Słownika Języka Polskiego", "Encyklopedii PWN" i "Słownika Filozofii" (patrz: "Samoedukacja").

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Leszczym

 

Teraz już nic a nic, po prostu: walczyłem, a raczej: w samoobronie odpierałem ataki personalne Sowy, jak widać: teraz jest cisza, spokój i cisza, jeśli pan chce zrozumieć sedno sprawy - genezę, to: serdecznie zapraszam na wiersz pod tytułem - "Duch" i wszystko od początku proszę przeczytać w komentarzach, jednak: mówię prawdę - jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym.

 

Łukasz Jasiński 

 

@violetta

 

Dobry wieczór, kochanie, a nie mówiłem, że tak będzie? Już nastąpiły zmiany w traktatach europejskich, zamiast: Europy Narodów - powstanie Unia Europejska jako centralne państwo na wzór Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, nie będzie już Wojska Polskiego z orzełkiem i białą-czerwoną flagą na ramieniu, warto pracować na rzecz obcego bytu, który doprowadzi do zrujnowania Europy? Czyli ja miałbym pracować, aby płacić jeszcze większe podatki na utrzymanie Wojska Polskiego, którym będą rządziły europejscy biurokraci, od samego początku mówiłem, iż tak będzie, jestem moralnym zwycięzcą i mam czyste sumienie, powtarzam: w żadnym wypadku nie wezmę odpowiedzialności za to - czego nie zrobiłem, miłych snów.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Weź, kochanie, przestań opowiadać banialuki, moje milczenie jest wymowne i wszyscy wpadają w panikę, bo: nie wiedzą - co myślę, otóż to: świat zmieniają tylko wybitne jednostki, nigdy: masa ludzi vel szarzy obywatele vel pospolite ruszenie, a co będzie? Blisko osiem milionów Polaków wyjdzie na ulicę i będzie śpiewało - "Boże, coś Polskę", jeśli chodzi o żołnierzy - nie pozwolą na to, aby na ramieniu była europejska flaga, więc: będą zdejmować mundury i oddawać Niemcom do pralni, sytuacja jest bardzo napięta pod względem geopolitycznym w sensie międzynarodowym, prawdopodobnie Konfederacja da wsparcie Mateuszowi Morawieckiemu i Nowa Lewica też powinna to zrobić, zrozum, kochanie, PiS to partia socjalistyczna, żadna tam "prawicowa" - jak chce propaganda na smyczy eurobiurokratów - wspierająca Donalda Tuska, jeśli chodzi o Konfederację i Nową Lewicę - nie widzę żadnej różnicy w sensie programu socjalnego, prócz: ideologii, to tylko i wyłącznie moja skromna propozycja, niby co więcej może zrobić hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński herbu Topór - gołodupiec? 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Pfizer pozwał Polskę, mamy w Polsce jednak prawników nieuków:) kto podpisał taki kontrakt, żeby nie można było rozwiązać umowy, co to ślub ze szczepionką. Dobrze, że Hołownia wyglada dobrze w garniturze:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Super Ci to wychodzi. Z każdym wpisem pokazujesz jakim jesteś IDIOTĄ. Dziękuję Ci za pracę, która wykonujesz, dzięki Tobie uświadamiamy sobie ile mieliśmy szczęścia przy narodzinach...

Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

A co to ma do rzeczy? Wiem, że Mateusz Morawiecki ma troje dzieci, a jedno z nich chodzi do szkoły żydowskiej i co mi do tego? Mówiłem już, iż jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i funkcjonuję poza sektami monoteistycznymi, zresztą: mógł on dać dupy jak Donald Tusk, jednak: został w Polsce, a i tak czeka na stanowisko po Ursuli von der Leyen, jeśli chcesz prawdę wiedzieć, to: międzynarodową korporacja farmaceutyczna jest odpowiedzialna za tak zwanego koronawirusa, de facto: zwykłą grypę, otóż to - kasa, misiu, kasa, osobiście: nie wziąłem żadnej szczepionki, jeśli sugerujesz, iż to Mateusz Morawiecki jest za to odpowiedzialny - masz do tego prawo, według mnie: odpowiedzialny jest za to minister zdrowia, który już dawno został wyrzucony, uważam: nie ma czego żałować - przetrwały tylko najsilniejsze jednostki, reszta - przykro mi... Poza tym: według ś.p. Bronisława G. - Polaków do 2050 roku ma być 15 milionów, niestety: jest kompletnie na odwrót - Polaków jest blisko 40 milionów i trzeba byłoby zrzucić 20 bomb atomowych na Polskę i wtedy będzie 15 milionów Polaków, jakieś jeszcze pytania?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Wyjdź na ulicę, po prostu wyjdź na ulicę i porób zdjęcia - próżnia jest zawsze zapełniania, a u mnie jest kolorowo, szczególnie obok szkół podstawowych - różne rasy: białe, semickie, czarne, no, czerwonych - indian - nie ma, może my umrzemy, jednak: będzie nowe pokolenie Polaków - mieszanina genów to efekt twórczy - rozwojowy, a nie - wtórny, kochanie, naprawdę jesteś głupia czy udajesz głupią?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta ... i oświetlasz sobą kwiaty przyrody będą o tobie pisać poeci Ody ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Wolność   Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.    
    • @Poet Ka Nie jedna Berenika była. Jedna się u nas zadomowiła Nie tylko poetów wspiera  swoją poezją do nich dociera  I komentarze solidne daje  każdy w tym w tyle za Nią zostaje .   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...