Szary chodnik szare życie szarych ludzi
Szare dla tych co nie boją się ubrudzić
Szare sny szare myśli szare twarze
W szarym tle szarych serc niewyraźne
Szary świt szary wieczór szare chmury
Szary nikt szarych wielu szare mury
Szare mgły z szarych ulic szary wokół
Szarych dni w szarych oknach bez widoku
Monolog z początku utkwił mi w pamięci już po pierwszym przesłuchaniu