Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Młodzież na wagary tu przychodziła
Przed wzrokiem sąsiadów się kryła
Żołnierze zostawiali tu swój żołd
Oddając w ten sposób cywilowi hołd

Taksówkarze często ją odwiedzali
O nocnych kursach opowiadali
Umawiały się tu zakochane pary
Do uszu sobie słodko szeptały

Ja również do niej wpadałem
Ryz linga z kolegami popijałem
Dziś deptakiem spacerując
Wzrok w tamtą stronę kierując

Powracam do swej młodości

Gdzie kawiarenka się znajdowała
Gdzie melodia Beatlesów nas upajała
Bo to była mała urocza kafejka
Która nazywała się po prostu Maleńka

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - dziękuje za ową przyjemność -

                                                                         Pozdr.uśmiechem.

Witam - mówi się trudno - szanuje twoje zdanie - 

                                                                                          Pozdr.

 

@Rafael Marius - dziękuje - 

@Tectosmith - dziękuje -

Opublikowano

A mnie się podoba

Lubię jak się rymuje 

To ma być wiersz a nie menu z koreańskiej knajpy

 

Prosto

Bo lepiej prosto, niż krzywo 

Pozytywnie

Bo lepiej tak, niż gnilnie 

 

A do autora:

Każdy ma swoją kawiarenkę

Którą wspomina z rana, albo z wieczora 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - miło że uwielbiasz - dziękuje - 

                                                                       Pozdr.

Witaj - ja też miło wspominam - lata siedemdziesiąte - miło że czytasz - 

                                                                                                           Pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...