Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Kasia Koziorowska Opublikowano 10 Czerwca 2023 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2023 Moje skruszone, potulne myśli przepraszają, że ciepłolubny czas jak zwykle objawił się nie w porę. Sumienie, zbyt prędko rozpoznane, staje się naturalną łzą, przemienia w zwierciadło, w którym dostrzegasz szept duszy. Piętno, zadane złudzeniom przez zbyt łakomy poranek, płynie wraz z prądem światła, narusza piedestał, na którym opierał się bezmiar macierzystej wieczności. Skrzypią łzy pod podeszwą serca, pada deszcz, tak ironicznie czarny, tak bojaźliwy i bogobojny. Nie, zbyt wyboiste są te ścieżki, wiodące za granicę stracenia, między skały - tam kona ostatnie źdźbło trawy, tam trwa zadośćuczynienie, skrzętnie powierzone rozpostartym dłoniom Boga. Jesteś dostatecznie niedaleko, żeby wskrzesić odbicie w szybie, żeby nasycić namiętność, zaginioną pośród ckliwych wołań o jeszcze. 8
duszka Opublikowano 10 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2023 @Kasia Koziorowska Dostrzec szept sumienia, pozwolić na skruszone i potulne myśli, na łzę... To wszystko pochodzi z duszy, pokonującej lęk duszy - przed światem... Lubię wędrować po Twoich wierszach. Każdy krok jest ciekawy :)
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 10 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2023 Witam - podoba mi się ten czarny deszcz - fajne pisanie - Pozdr.serdecznie.
Nata_Kruk Opublikowano 11 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2023 Ogólnie... ciekawie piszesz. Tutaj.. na początku, trochę za dużo przymiotników. Potem jest zdecydowanie lepiej. Pisz dalej... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się