Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zbożny łan się dumnie kołysze, 

Dzień i noc się rodzi, zapada.

Zdrowa ryba pluska w krainie -

Tak zaczyna się ta ballada.

 

Nad tą szczodrą, żyzną krainą,

Wschodzi nocą księżyc szczerbaty.

Wlazł na stołek, z łapczywą miną,

Gość dość mądry, chociaż dziobaty.

 

Raz rakieta leci, raz spada,

Dzięcioł tępo stuka na buku,

Ty mnie Adam weź i nie gadaj,

Ty mnie Adam weź i wydrukuj.

 

Hen po polach hula wietrzysko.

Jedzie pociąg z lewa na prawo.

Wyje nocą wychudłe psisko,

Na wsiach, co tętniły zabawą.

 

Pachnie lukrem i komitywą.

Złote zgłoski leją się ciurkiem,

Aby zatkać dziurę 'fałszywą',

Raz gałganem, a raz 'ogórkiem'.

 

Tu rakieta leci, tam spada,

Dzięcioł tępo stuka na buku,

Ty mnie Adam weź i nie gadaj,

Ty mnie Adam weź i wydrukuj.

 

Ktoś wyskoczy, ktoś przyhamuje,

Gdy za mocno, weźmie po pysku.

Milion aut, co noc się ładuje,

W byłym lesie, na karczowisku.

 

Kto wybrany chytrze się szczerzy.

Do wspólnego sięga, się cieszy.

Zacierają ręce bankierzy.

Liczą, ile weźmie na zeszyt.

 

Raz rakieta leci, raz spada,

Dzięcioł tępo stuka na buku,

Ty mnie Adam weź i nie gadaj,

Ty mnie Adam weź i wydrukuj.

 

Dwaj nas strzegą biali rycerze,

Łupią równo lud za ochronę.

Bielszy głosi, że nic nie zabierze,

Lecz po cichu zwija mamonę.

 

Sierp nad nami widać spod kołdry,

Który wisi na wieczną chwałę.

Lecz jak długo - wie to gość mądry,

Wszak się cieszy sporym kawałem.

 

 Raz rakieta leci, raz spada,

Dzięcioł smutnie puka na buku,

Ty mnie Adam weź już, nie gadaj,

Ty mnie Adam weź tam i drukuj !

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

(wersja udźwiękowiona)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ej, i pan... i wina pije.    
    • Pan zeżre boa, oberże zna P.      
    • @viola arvensis   ale ja jeszcze na chwilę.   Twój wiersz jest wysycony treścią.   i rozpatrywanie treści na poziomie materialnym to jest tylko jeden kierunek.   a ja myślę jak go można interpretować z pozycji filozoficznej.   i tu robi się jeszcze ciekawiej.   bo Twój wiersz dotyka tematu, którym   filozofia zajmuje się od wieków to jest relacji między "ja” a spojrzeniem innych. można go czytac w kilku klasycznych perspektywach. trochę jak u Jeana-Paula Sartre’a  gdzie " bycie widzianym” przez innych potrafi człowieka uprzedmiotowić.   wtedy popularnosć   staje się pułapka bo zaczynamy istnieć bardziej jako obraz w cudzych oczach niz jako my sami !!!! z drugiej strony u Arystotelesa człowiek jest istotą społeczna  więc całkowite odcięcie się od uznania innych byłoby nienaturalne.   potrzeba "bycia widzianym” nie jest błędem, tylko częścią naszego bycia w świecie,   jeszcze inaczej u Friedricha Nietzschego bo tu ważne byłoby pytanie czy Twoje 'światło” jest naprawdę Twoje, czy tylko odbiciem cudzych oczekiwan ?   fryderyk  by raczej poparł ideę tworzenia własnej wartości, nawet jeśli idzie to pod prąd popularności . i t teraz robi się u Ciebie  ciekawie bo Twoj  wiersz nie wybiera jednej z tych dróg.   on stoi dokładnie pomiędzy.   tzn. nie neguje całkiem światła (  bo mówi o " własnym świetle”  ), ale podważa jego zewnętrzne źrodło.   i dlatego masz poczucie niepokoju.   bo to nie jest spokojna, zam knięta myśl, tylko napięcie między  potrzebą uznania, a potrzebą niezależnosci.     no to tak się nagadałem.   Twój wiersz jest interpretacyjnie  wielopłaszczyznowy.   ma cholerną głębie.   tak dobrze go napisałaś!!!!!     to mi się w głowie zapętlił :)
    • Udoi - ma raz - u huzara miodu.    
    • @hollow man bracie! zadziwiasz mnie sposobem opisywania rzeczywistości, cholerka - zazdraszam nawet nieco ;) Szczery podziw z własnej niemożności wykrzesany :) Wiersz.. mocny!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...