Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

póki co ustalono

 

 

ustalono że musi być ciepło

najpierw z wierzchu ustalono

potem było rycie i grzebanie

aż potworzono otwory puste

które nie utrzymywały ciężaru

i dały się pochłonąć ziemi

zasypane znikły zapomniane


 

i... nic


 

więc ustalono że ma być lekko

żeby samo się unosiło

bez użycia czyichś kręgosłupów

tworzenia odcisków na dłoni

warstwy brudu pod paznokciem

i kłębów czarnego dymu

jak za czasów starodziejstwa


 

i... nic


 

wreszcie ustalono miejsca łatwe

na dachach na polach górach

tam to eksperymentowano

z nadzieją wielką na kosmos

który by nie upadł na głowę

ale jak ten pies podążał

gotowy służyć człowiekowi


 

póki co ciepło się rozchodzi

 

 

Edytowane przez Natuskaa (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... też...:)

 

Natuskaa... jest zagadkowo, hmm.. próbuję wstrzelić się i... wg mnie,  dwie pierwsze...

o kopalniach... kolejne ustalenia... 'wierzchem', bo jak w I- szej..."najpierw z wierzchu ustalono". .. potem znowu.. ryją, grzebią.. jak w rządzie... ;) ... i nic...
W ostatniej widzę.. fotowoltaikę.(?) i ogólnie o pozyskiwaniu energii, produkcji ciepła.?
Napisane ciekawie, a w treść trzeba się wgryźć. Czy udało mi się.? buu...
Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Na tę chwilę znów nakazują ryć - wymyślili pompy ciepła, gdzie koszt to podobno 45 tysięcy :) poza tym po czasowym zawieszeniu, zaczynają równolegle wydawać pozwolenia na przyłącza gazowe... poprawność polityczna jednak jest zjawiskiem krótkotrwałym.

 

Dzięki i pozdrawiam :)

 

 

Czy się udało?... no wiadomo, że tak... choć nawiasem mówiąc po dzisiejszym śnie (własnym) stwierdzam, że można znaleźć więcej niż jedno rozwiązanie. Naszło mnie starodziejstwo w takim wydaniu, że było bardzo ciekawie :)

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To prawda z tą stałością ustaleń - słabo wychodzi. Tak sobie czasami myślę, że my ludzie; raz jesteśmy jak te krasnoludy, a raz jak elfy. I tylko szale się przeważają, to na jedną, to na drugą stronę. W zależności od tego, kto jest u władzy.

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...