Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdy modlę się do Ciebie

 

żeby nie bolało

żeby się nie denerwowało

 

żeby nie było głodne

żeby nie było przeżarte

 

żeby nie chciało siku

żeby nie chciało gadać

 

kiedy modlę się do Ciebie

 

żeby było spokojne

ufne i otwarte

 

żeby było przestrzenią

i tylko tyle

 

to wystarczy

bym mogła

 

wtulić się

w Niebo

 

 

Opublikowano

gdy się modlisz przeszkód tysiąc

by cię odwieść od modlitwy

ten na dole kombinuje

jak te chwile ci uprzykrzyć

 

zaraz coś cię denerwuje

coś przeżywasz niepotrzebnie

mnóstwo potrzeb zaraz czujesz

więc przetrzymaj wszystko przejdzie

 

zwróć się do swojego stróża

by przywrócił czysty umysł

przejdzie chwila nie za długa

znów się modlisz tak jak umiesz

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) Właśnie. Ciało czasem daje popalić ;)

Dzięki

 

 

 

 

 

:)

Dziękuję

 

 

 

Zgadza się :)

Dziękuję i również pozdrawiam

 

 

 

Jacku... Dzięki Mistrzu :)

 

 

 

Dziękuję:) Również pozdrowienia

 

 

 

@Leszczym :) dziękuję

 

 

 

 

  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...