Arsis Opublikowano 1 Maja 2023 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2023 (edytowane) Słońce jaskrawo oświetla wnętrze pustego pokoju. Jasna plama na ścianie, podłodze… Obok mnie puste miejsce. Zimne, wychłodzone samotną nocą. W lustrze stojącego trema odbicie czyjejś twarzy. Mojej? Nie mojej? Niczyjej… Za oknami szum drzew. Szelest liści… Noszę wciąż twój obraz w źrenicy. Twoją twarz, rozwiane, długie włosy. Kocham cię. Zbudził mnie szept, przypadając lekkim tchnieniem do bezsilnych jeszcze powiek, pod którymi czerwieni się pulsujący świt. Zbudziła mnie pustka i pamięć oczekiwania. W otwartym oknie faluje firanka. Tak powoli. Wybrzusza się jak żagiel… Byliśmy tam, nad oceanem snów. Białe języki piany lizały wilgotny piach. Nasze stopy. Byliśmy w słonych porywach wiatru i w huku nacierających fal. Byliśmy tam bez rozterek i lęku o jutro. Byliśmy tam, ty i ja. Zakochani. Śniliśmy razem, wpatrzeni w pierzastą smugę po odrzutowcu. W krzyku mew. A więc jest jeszcze ratunek, promyk nadziei. Bo gdybyśmy śnili osobno, to nie byłoby już nic. A więc… Skrajem nieba zsuwał się skrzydlaty obłok, niczym wielki ptak. Gdzieś tam, gdzie z pluskiem ryby opadają płetwą w głąb cichego sanktuarium. Kocham cię. (Włodzimierz Zastawniak, 2023-05-01) Edytowane 20 Czerwca 2024 przez Arsis (wyświetl historię edycji) 3
corival Opublikowano 1 Maja 2023 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2023 @Arsis Ten bezkres oceanu wspólnego snu do mnie przemówił... pozdrawiam Arsis :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się