Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U Kusz rozkwitu w chwale i potędze 

krajem król władał i królowa matka. 

Amaniszakete miano Pani było, 

kartusz przechował imię dla potomnych. 

 

Włoski temperament i wojskowa nuda, 

skutkować mogły dość niespodziewanie. 

Pchnęły amatora do ziemnego rycia, 

zapał zaniósł go do Bedżarawiji.

 

Prawie się zniechęcił upałem i pyłem, 

klął własny pomysł i chwilę przybycia. 

Ostatnie podejście sobie obiecywał, 

ryzyko podjął od innej już strony. 

 

Piramidka mała, od góry napoczął 

dawna królowa nagrodziła trudy. 

Najbogatszy skarb pośród zieleni Nilu  

w pazernych rękach poszukiwacza.

 

            Tak dla orientacji: wiersz dotyczy pewnego sensacyjnego w swoim czasie odkrycia dokonanego w Dolinie Nilu. Znaleziono wówczas największy skarb, do momentu znalezienia grobu Tutanchamona. W 1840 roku połowę kolekcji zakupiła Glyptoteka w Monachium, a w 1844 roku po wielu perypetiach, druga połowa trafiła do Muzeum Berlińskiego.

Opublikowano

@corival

Ja też kiedyś szukałem skarbów, ale to dawne czasy i bez osiągnięć.

Przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.

Może złota nie znalazłem, ale za to coś cenniejszego...

Miłe towarzystwo szalonych poszukiwaczy, nie tylko drogich kamieni.

Także siebie nawzajem, choć z pustymi kieszeniami za to pełnym sercem... uczuć.

Opublikowano

@zetjot Też się tego obawiam... nawet nie chcę wiedzieć do jakich wniosków dojdą ;)

@Rafael Marius W zasadzie pełne uczuć serca są cenniejsze od materialnych skarbów. Te drugie mają dziwną tendencję do sprowadzania na znalazcę problemów takich, czy też innych, od zwykłej ludzkiej zazdrości poczynając. Pozdrawiam serdecznie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...