Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Północne, lodowe pola,

zimno z Krainy Mgieł.

Spustoszona Kraina,

ogień pożera wszystko:

gorący i okrutny.

I Bezdenna Otchłań

kusząca głębiną.

 

Tysiące lat... 

Buzują wulkany,

walczą z lodami

para wiruje, gęstnieje,

obmywa ulewą.

Bezkres wód rodzi

olbrzyma Ymira.


 

Mleko Audumli

pokarmem mu było,

pożywne, mocne,

świętej krowy dary.

Potomstwo Ymira,

kiedy czas już minął

dało ród Thursów

 

Obfita Bezroga

lizała lód Północy,

i powstał Buri

o magicznej mocy.

Nie dostał cór Thursów,

więc odszedł, albo zasnął

gdzieś w mroźnej krainie.

Opublikowano

Corival.. o ile mnie pamięć nie myli, lubisz mitologię nordycką (?), ja, w ogóle jej nie znam, dlatego trudno odnieść mi się do tej konkretnej treści. Daje się wyczuć nuta magii... i to jest fajne.

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@kwintesencja Dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)

@Nata_Kruk

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W zasadzie zahaczam o rozmaite mitologie, o starożytność, znaleziska archeologiczne i inne takie.

Cieszy mnie, że wychwyciłaś tą nutę magii i tajemniczości, którą starałam się wydusić z raczej dziwacznego epizodu.

Dziękuję, że przebrnęłaś przez ten tekst i zostawiłaś ślad. Pozdrawiam :)

@ais O tak, teksty botaniczne i inne takie też pamiętam ;) Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma właśnie chciałam żeby ten wiersz był niejednoznaczy i oniryczny i mam nadzieję, że mi się to udało. Dziękuję bardzo za komentarze...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
    • @Starzec Bo skojarzenia można wyćwiczyć, a życie jest nieprzewidywalne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...