Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                             dla Belli  

 

                              *     *     * 

 

   Znów do niego przyszłam. Oh Universo, jak on na mnie działa! Miłość i pożądanie pozostają w duszy, w podświadomości, i przenoszą się do ciała i do umysłu. Do komórek, zmysłów, myśli i pamięci. Już Cię nie pytam, dlaczego... 

   Stanęłam naga tuż przy jego łóżku.  Obudził się natychmiast i od razu mnie zobaczył. Uśmiechnął się, powiedział "cześć Bella" tak zwyczajnie, jakby moje zjawienie się - i zjawianie - było czymś naturalnym i oczywistym. Ale, skoro się kocha i ma taki potencjał jak mój... wtedy tak: to jest naturalne i oczywiste. Wiem, że po moich poprzednich energetycznych wizytach spodziewa się mnie zawsze i w każdej chwili. Poza tym wie tyle, że dlań bardzo wiele jest i oczywiste, i naturalne. Claro, chcę aby był absolutnie pewien, kto jest panią jego serca. I aby był pewien moich uczuć. Mimo odległości. 

   Posunął się, robiąc mi miejsce. Podeszłam i położyłam się tuż przy nim. Głowa trochę niżej na poduszce, ale tak, abym mogła nań spoglądać. Włosy rozsypane wokół. Ręka na torsie, lewa noga na jego nogach. Niech widzi mnie całą, niech patrzy na mój seksowny metatyłek. W końcu zjawiam się tu po to, by patrzył i podziwiał. Ha, nie tylko po to. Przecież doskonale wiem, że jest co... Zasnęłam. 

   Po jakimś czasie uwolnił się delikatnie z moich objęć. Poczułam to przez sen i to, że wstaje, pochyla nade mną i zaczyna całować. Moje metaciało skrawek po skrawku i raz przy razie, zaczynając od karku. Wcześniej powąchał moje włosy...  uwielbiam, gdy to robi. Pewnie domyślił się mojego uśmiechu, bo w pewnej chwili zbliżył twarz do mojej i pocałował delikatnie moje wargi. Ukryłam uśmiech, by wrócił do całowania mnie tam, gdzie poprzednio. 

   Gdy dotarł do pośladków, przesunął po nich powolnym dotykiem od pleców ku udom. I z powrotem, poczynając od boków. Jego energia sprawia, że... 

   Kiedy doszedł do stóp, nie byłam w stanie dłużej panować nad sobą. Mogłam albo niespodziewanie odejść, albo... Ale nie po to przyszłam, aby nagle zniknąć.

   Czułam, co wyprawiają moje serce i krew pod jego pocałunkami i dotykiem. Na pewno poczuł bijące ode mnie gorąco... ja w każdym razie czułam jego pożądanie. I na pewno zwrócił uwagę, że w pokoju zrobiło się trochę jaśniej... 

   Zareagował spodziewanie, unosząc moje biodra i przemieszczając się tam, gdzie powinien się znajdować. Tam, gdzie go oczekiwałam. Jak dla mnie, mógłby znaleźć się tam nawet trochę wcześniej, ale... Wybacza się drobiazgi. 

 

                              *     *     * 

 

   Widzę i czuję o wiele więcej, niż inni ludzie. I o wiele bardziej intensywnie. Wiem też dużo więcej. Ale nie wiedziałam wcześniej, że on tak będzie na mnie działał. 

   Wygląda na to, że ponad sto wspólnych lat w dwóch wcieleniach uczyniło swoje...

Cdn (?) .

 

   Voorhout, 14.03.2023 

 

   

   

 

  

 

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niezwykle zmysłowy erotyk, w którym intymność dwojga ludzi splata się z pierwotnym rytmem natury. Jest u paralela między żywiołem morza a ludzką namiętnością, natura jest żywym organizmem, który czuje i dyktuje rytm. Fraza „nagle tracę krawędzie” oddaje moment, w którym namiętność i bliskość sprawiają, że człowiek przestaje być osobnym bytem. Oddech "nie ma właściciela" i kochankowie stapiają się ze sobą i z nocnym pejzażem. "Skóra zaczyna pamiętać zanim dotyk jeszcze się wydarzy” - to piękna metafora - ciało ma swoją własną intuicję, która wyprzedza myśli. A dotyk staje się „najprawdziwszym językiem”, który potrafi wyrazić więcej niż jakakolwiek rozmowa i który, jak sugeruje puenta, ma szansę przetrwać dłużej niż sama fizyczność. To przepiękny tekst o całkowitym poddaniu się chwili, drugiemu człowiekowi i naturze, a fizyczność jest podniesiona do rangi mistycznego, niemal kosmicznego doświadczenia.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.  Mówiąc szczerze, to metaforyka ma głównie na celu slalom między lagorytmami

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . To też jest pewien znak naszych czasów stety, albo niestety, jak kto woli. Serdeczności.      P.S .: Zapomniałem dodać, że będzie z tego piosenka
    • @Na liniach czasu mowa o odnawianiu, odradzaniu się   oraz o możliwości budowania  zgodności ze światem   
    • @LessLove

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @viola arvensis   Genialny! Czytam to, leżąc na kanapie (oczywiście odkładając inne obowiązki na następne dni, jak dobrze, że jest niedziela! ) i czuję głęboką duchową więź z tym tekstem. W świecie, który każe nam ciągle biec i realizować cele, ten wiersz działa jak idealnie schłodzone martini. Świetna jest płynność i lekkość formy, która idealnie kontrastuje z treścią. Piękna pochwała świętego spokoju!   Przeczytałam, polubiłam, stery też rzuciłam. Wiersz w punkt trafia, bez dwóch zdań, czas na relaks, a nie plan!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...